Reklama

Reklama

Fani futbolu amerykańskiego marzą o boisku w Warszawie

Futbol amerykański staje się coraz bardziej popularny w Polsce. Powiększająca się stale grupa zapaleńców jajowatej piłki walczy o to, by powstało w Warszawie pierwsze pełnowymiarowe boisko do futbolu amerykańskiego.

Wydawać by się mogło, że idealnym sposobem na rodzinne spędzanie czasu jest wypad z dziećmi na mecz Legii. Jednak zarówno na trybunach przy ul. Łazienkowskiej, jak i na innych arenach piłkarskich sielankową atmosferę spędzanego tam czasu mogą zburzyć zachowania najbardziej zagorzałych fanów czołowych zespołów ligowych.

Coraz bardziej ciekawą alternatywę dla piłkarskich stadionów zaczynają stanowić rozgrywki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, która przyciąga właśnie całe rodziny i grupy przyjaciół, chcących w atmosferze pikniku spędzać wspólnie weekendy. Na murawie biegają twardzi mężczyźni w kaskach i ochraniaczach, walcząc o kolejne jardy zdobywanego pola, zbliżające ich do przyłożenia czy kopnięcia ponad poprzeczką bramki. Zdobywane przez nich punkty budzą emocje i wzmagają doping ich żon, narzeczonych, dzieci i najbliższych.

Reklama

Wciąż jednak brakuje właściwej infrastruktury, bo mecze PLFA rozgrywane są na zaadaptowanych boiskach piłkarskich, podobnie jak treningi zespołów rywalizujących w lidze. Tak jest między innymi w Warszawie, która wciąż nie doczekała się pełnowymiarowego boiska do futbolu amerykańskiego, z liniami wyznaczającymi odległości w jardach.

- Być może to się zmieni w bardzo bliskiej przyszłości, bo udało nam się zgłosić projekt o numerze 1296 do głosowania w ramach Budżetu Partycypacyjnego dzielnicy Praga Północ. Chodzi o dostosowanie boiska przy ul. Kawęczyńskiej 44 do gry w futbol amerykański, co dałoby Warszawie pierwszy taki obiekt. Chodzi o wydłużenie boiska do pełnego rozmiaru pola gry w futbol amerykański, namalowanie linii oraz umieszczeniem bramek futbolowych. W sumie skorzystają na tym także piłkarze z tego względu, że jednocześnie zostanie powiększone boisko do gry w piłkę nożną - twierdzi Marcin Miszczak, prezes klubu Crusaders Warsaw.

Jego zespół w piątek rozpoczął nowy sezon w PLFA II i to od efektownego zwycięstwa na wyjeździe z Green Ducks Radom 48:12. Kolejne spotkanie rozegra na boisku przy ul. Kawęczyńskiej 44, gdzie w sobotę 1 lipca podejmie Aviators Mielec.

- Adaptacja boiska to jest jeden z dwóch zgłoszonych przez nas wniosków o dofinansowanie w ramach Budżetu Partycypacyjnego na Pradze Północ. W projekcie o numerze 1274, walczymy o pozyskanie środków na nieodpłatne zajęcia sportowe z futbolu amerykańskiego dla dzieci do lat 12, młodzieży w wieku 13-18 oraz dorosłych. Byłyby to treningów dla tych trzech grup wiekowych prowadzone na terenie Pragi Północ przez licencjonowanych trenerów. Wierzymy, że nam się uda zdobyć środki na te dwa projekty, dlatego namawiamy wszystkich do wzięcia udziału w trwającym do piątku głosowaniu nad Budżetem Partycypacyjnym i wsparcia projektów wspierających rozwój futbolu amerykańskiego - podkreśla prezes Miszczak.

Wokół drużyn występujących w PLFA wiele się dzieje. Na przykład w Warszawie działa stowarzyszenie kibiców "CruNation", w którym działają przyjaciele i rodziny zawodników, a podczas meczów Crusaders na trybunach regularnie pojawia się ponad 300 kibiców. Drużyna prowadzi też sklep internetowy z klubowymi gadżetami, ale też włącza się w działania charytatywne, np. wspierając stołeczne Stowarzyszenie "Wspólnymi Siłami" Dom Samotnych Matek z Dziećmi.

Tomasz Dobiecki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL