Reklama

Reklama

Fala rasizmu może to zniszczyć

Hiszpania walczy o prawo do organizacji olimpiady w 2016 i mundialu w 2018 roku. Na przeszkodzie stoi jednak problem nie do pokonania. Chodzi o rasizm. Może on zniszczyć wszystko, co udało się do tej pory zbudować.

To idealny moment na organizację wielkich imprez sportowych w Hiszpanii - przekonują komentatorzy. Sport w kraju przeżywa swoje złote lata. Mistrzostwo świata piłkarzy, zwycięstwo Rafaela Nadala w wielkoszlemowym Australian Open i triumfy kolarza Alberto Contado to tylko niektóre z osiągnięć hiszpańskich sportowców w ostatnich latach.

Reklama

Hiszpania mimo wszystko może przegrać walkę o igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata w piłce nożnej - ostrzega Esteban Ibarra, szef Ruchu Przeciwko Nietolerancji i wyjaśnia, że wszystko ze względu na rosnący problem rasizmu.

- Problem rasizmu w Hiszpanii jest głęboki. Brakuje tu odpowiedniej edukacji i uczulania ludzi na te kwestie - powiedział Ibarra. - Na kampanię przeciwko rasizmowi społeczeństwo zareagowałoby pozytywnie, jednak nie ma tu odpowiedniej woli politycznej. Starania o pokonanie problemu nie są podejmowane - dodał ze smutkiem.

Tymczasem ofiarami rasizmu padają w Hiszpanii kolejni sportowcy. Na własnej skórze o hiszpańskiej nietolerancji mógł się przekonać jakiś czas temu między innymi gwiazdor FC Barcelony - Samuel Eto'o.

Zdaniem Ibarry, to bezsprzecznie zmniejsza szanse Hiszpanii w walce o wielkie imprezy sportowe.

O prawo do organizacji mundialu Hiszpania stara się wspólnie z Portugalią. Z kolei olimpiada miałaby odbyć się w Madrycie.

Dowiedz się więcej na temat: problem | Hiszpania | fala

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje