Reklama

Reklama

EuroBasket: Turcja za mocna dla Polaków

Polscy koszykarze doznali pierwszej porażki na mistrzostwach Europy. "Biało-czerwoni" w ostatnim występie w grupie D przegrali z Turcją 69:87. Obydwie drużyny wcześniej zapewniły sobie awans do kolejnej fazy turnieju.

Polscy koszykarze doznali pierwszej porażki na mistrzostwach Europy. "Biało-czerwoni" w ostatnim występie w grupie D przegrali z Turcją 69:87. Obydwie drużyny wcześniej zapewniły sobie awans do kolejnej fazy turnieju.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO!

Liderzy obydwu drużyn Hedo Turkoglu i Marcin Gortat świetnie znają się ze wspólnych występów w Orlando Magic. Turek pomógł naszemu reprezentantowi w aklimatyzacji w NBA. Przed spotkaniem obydwaj zawodnicy wyściskali się serdecznie, ale kiedy mecz się zaczął sentymenty poszły na bok.

Turcja zaczęła jak...Polska

W meczach z Bułgarią i Litwą nasi reprezentanci świetnie rozpoczynali i już po kilku minutach odskakiwali na dystans kilku "oczek". W starciu z Turcją role się odwróciły. Marcin Gortat i Maciej Lampe nie mieli sposobu na zatrzymanie pod koszem szalejącego Omera Asika (10 punktów w pierwszej kwarcie), na atakowanej tablicy zaciekle walczył Ersan Ilyasova i po ośmiu minutach gry goście prowadzili 21:11.

Reklama

Jakby tego było mało szybko dwa przewinienia złapał Lampe i jeden z naszych najskuteczniejszych koszykarzy musiał opuścić plac gry. Jego miejsce zajął Szymon Szewczyk. Rozdrażnieni Polacy zabrali się za odrabianie strat, ale przed ostatnią syreną pierwszej kwarty tylko minimalnie im się to udało (17:24).

Gorące tureckie "strzelby"

Polska mozolnie odrabiała straty, dochodząc rywali na dystans czterech punktów (22:26, 24:28), ale Turcy odpowiadali rzutami za trzy punkty. Polacy mieli ogromne problemy ze skutecznością rzutów z obwodu, dlatego za zdobywanie punktów zabrał się Gortat.

Środkowy Orlando Magic parokrotnie ogrywał pod koszem rywali i za jego sprawą Polska pozostawała w grze. Wszechstronnie i szybko grający Turcy odparli jednak atak "Biało-czerwonych" i na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy prowadzili 38:27.

Chwilę później trzeci faul popełnił Michał Ignerski, a na parkiecie pojawił się Robert Witka. Turcy świetnie rozrzucali polską obronę i raz za razem dziurawili nasz kosz (28:45). Humory polskich kibiców przed przerwą poprawili nieco Michał Chyliński i Krzysztof Szubarga, trafiając dwukrotnie z dystansu (34:45).

Polacy wracają do gry!

Po zmianie stron zobaczyliśmy odmienioną reprezentację Polski. Na parkiet wrócił Lampe i seryjnie zaczął trafiać do kosza. Pod tablicami agresywniej grał też Gortat, a Turcy nie rzucali już z taką precyzją.

Na efekty dobrej gry "Biało-czerwonych" nie trzeba było długo czekać. W połowie trzeciej kwarty po kolejnym trafieniu Lampego Polacy tracili do rywali zaledwie sześć punktów (50:56). Wściekły trener gości Bogdan Tanjevic wziął czas.

Kontuzja Gortata, rośnie przewaga Turcji

W kolejnej akcji polskiej drużyny na parkiet upadł Gortat. Lider naszej kadry doznał urazu kostki i w asyście lekarza opuścił parkiet. Pod jego nieobecność Turcja przejęła inicjatywę i odzyskała dwucyfrowe prowadzenie (62:52).

Polacy niepotrzebnie próbowali przełamać dobrą passę rywali (Turcy prowadzili już 66:53) rzutami z dystansu, ale ani Krzysztof Roszyk, ani Szubarga, ani Szewczyk nie znaleźli drogi do kosza. Na 4,3 sekundy przed końcem kwarty do gry wrócił Gortat.

Pieczęć Turkoglu

W ostatniej kwarcie skutecznie grający zarówno w obronie, jak i w ataku Turcy nie dali Polakom cienia szans na odrobienie strat. Trzecie zwycięstwo zespołu na EuroBaskecie przypieczętował znakomicie dysponowany Turkoglu. Skrzydłowy rywali, który od przyszłego sezonu występować będzie w Toronto Raptors dwa raz z rzędu trafił z dystansu i Turcja prowadziła 76:57.

Ostatecznie po słabym finiszu Polska przegrała z Turcją 69:87. Obydwie drużyny wcześniej zapewniły sobie awans do kolejnej rundy. Polska i Turcja od soboty rozpoczną w Łodzi rywalizację w grupie F, z której najlepsza czwórka zagra w ćwierćfinale.

- Mamy misję, chcemy zostać mistrzami Europy - deklarował po zwycięstwie nad Litwą Gortat. Mecz z Turcją pokazał ile Polacy muszą poprawić, by faktycznie liczyć się w walce o najwyższe laury turnieju.

Dariusz Jaroń, Wrocław

Polska - Turcja 69:87 (17:24, 17:21, 21:21, 14:21)

Polska: Marcin Gortat 21, Maciej Lampe 14, David Logan 6, Michał Ignerski 6, Krzysztof Szubarga 6, Łukasz Koszarek 5, Szymon Szewczyk 5, Robert Witka 3, Michał Chyliński 3, Krzysztof Roszyk 0;

Turcja: Omer Asik 22, Ersan Ilyasova 18, Hidayet Turkoglu 13, Kerem Tunceri 11, Ender Arlsan 10, Oguz Savas 6, Semih Erden 5, Omer Onan 2, Sinan Guler 0, Baris Hersek 0;

OCEŃ GRĘ POLAKÓW! DYSKUTUJ NA FORUM!

CZYTAJ TAKŻE:

Gortat: Byliśmy zbyt pewni siebie

Lampe: Osiągnęliśmy absolutne minimum

Koszarek: Nie ma co zwalać na zmęczenie

Katzurin: W Łodzi będziemy grać lepiej

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL