Reklama

Reklama

EuroBasket: Gortat i spółka pokonali Litwę!

Drugie zwycięstwo w drugim spotkaniu ME koszykarzy odnotowali reprezentanci Polski. Nasi kadrowicze po fantastycznym meczu pokonali w Hali Stulecia we Wrocławiu utytułowaną Litwę 86:75 i zapewnili sobie awans do kolejnej fazy turnieju.

TUTAJ MOŻESZ ZOBACZYĆ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO Z MECZU POLSKA - LITWA

Reklama

Obydwie ekipy przystąpiły do meczu ogromnie zmotywowane. Litwini po porażce w starciu z Turcją walczyli o pierwsze zwycięstwo w turnieju, Polacy o potwierdzenie medalowych aspiracji.

Dream Team z Polski?

Litwini to jeden z najbardziej uzdolnionych i utytułowanych koszykarsko narodów Europy. Tak mocne drużyny drżą chyba tylko przed amerykańskim Dream Teamem. Drużynę marzeń, ale w polskim wydaniu obserwowaliśmy przez długie minuty pierwszej kwarty.

Maciej Lampe trafiał z każdej pozycji, do kontry biegał Marcin Gortat i po niespełna 270 sekundach gry "Biało-czerwoni" prowadzili 9:0! Kilka minut później akcją 2+1 błysnął znakomicie dysponowany Lampe i było już 20:9 dla Polski!

Litwa wraca do gry

- Skąd Litwini wracają? Z wycieczki! - rzekła bez obciachu postać grana przez Andrzeja Grabowskiego w kultowym "Dniu Świra". Litwini wrócili i tym razem. Ale nie z wycieczki, ale do gry. Bardzo dobrze w rywalizacji z Gortatem radził sobie Marijonas Petravicius, nasi obrońcy nie mieli też patentu na szalejącego Simasa Jasaitisa i tuż przed końcem pierwszej kwarty Litwa wyszła na prowadzenie 23:22.

Polacy zdają egzamin

Szybko odrobione straty przez rywali nie podziałały negatywnie na Polaków. Nasi reprezentanci pozytywnie przeszli próbę nerwów i odzyskali blask z początku spotkania. Szczególna w tym zasługa Davida Logana i Gortata. Pierwszy zdobył kilka cennych punktów, drugi był jak skała w obronie i skuteczny w ataku.

Znakomitą partię rozgrywał też wracający do pierwszej piątki Krzysztof Szubarga. Nasz rozgrywający pokazał, że nie ma już śladu po kontuzji pleców i w samej pierwszej odsłonie, wygranej przez Polaków 42:32 zgromadził 12 punktów!

Egipskie ciemności we Wrocławiu

Na 4 minuty i 43 sekundy przed końcem drugiej kwarty w Hali Stulecia zapanowała ciemność! Światło zgasło na kilka minut, ale sprawna interwencja służb technicznych pozwoliła na szybkie wznowienie gry.

"Biało-czerwoni" utrzymują dystans

W trzeciej kwarcie Polacy ponownie skutecznie odpierali ataki rywali i sami skutecznie kontratakowali. Ten fragment gry był popisem Lampego. Nasz skrzydłowy raz za razem ogrywał pod atakowanym koszem obrońców.

Na sekundy przed końcem kwarty podczas przerwy na żądanie jednego z trenerów na parkiet wdarł się litewski kibic. Próbującego ściągnąć spodnie fana błyskawicznie usunęła z placu gry ochrona.

Show Michała Ignerskiego!

Michał Ignerski w meczu z Bułgarią był jednym z najlepszych zawodników na parkiecie. Pod koniec spotkania doznał jednak drobnego urazu i obawiano się, czy nie wpłynie to na formę skrzydłowego kadry.

Nic bardziej mylnego! Ignerski rozpoczął czwartą kwartę od trzech kolejnych celnych rzutów za trzy punkty i na 7 minut i 44 sekundy przed końcem Polacy prowadzili 71:56. Takiego prowadzenia, przy tak dobrej grze gospodarzy, Litwini - mimo wysokiego pressingu - nie byli w stanie odrobić!

Grająca jak z nut Polska pokonała we Wrocławiu Litwę 86:75 i przed ostatnim meczem fazy grupowej z Turcją jest pewna gry w kolejnym etapie turnieju. Warto zwrócić uwagę nie tylko na wysoki poziom kadrowiczów, ale i naszych kibiców. Fani dodali koszykarzom skrzydeł, przez cały mecz głośno i żywiołowo dopingując "Biało-czerwonych".

Dariusz Jaroń, Wrocław

Polska - Litwa 86:75 (25:23, 17:9, 18:18, 26:25)

Polska: Polska: Maciej Lampe 22, David Logan 19, Michał Ignerski 16, Marcin Gortat 15, Krzysztof Szubarga 12, Krzysztof Roszyk 2, Łukasz Koszarek 0, Szymon Szewczyk 0, Michał Chyliński 0.

Litwa: Simas Jasaitis 21, Jonas Maciulis 14, Marijonas Petravicius 13, Linas Kleiza 6, Robertas Javtokas 6, Arturas Jomantas 5, Tomas Delininkaitis 4, Ksistof Lavrinovic 3, Andrius Mazutis 2, Darjus Lavrinovic 1, Mindaugas Lukauskis 0.

Czytaj też:

Gortat: Przedszkole w czwartej kwarcie

Lampe przekonuje: Sił nam nie zabraknie

Szubarga: Litwini byli pewni, że nas dogonią

Turcja zmiotła z parkietu Bułgarię

Katzurin: To nie fair! My gramy w szóstkę

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | Wrocław | biało | Litwa | Gortat | eurobasket

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje