Reklama

Reklama

Euro nie dla Wronek

Ośrodek piłkarski we Wronkach, ulubione miejsce zgrupowań trenera Leo Beenhakkera, a wcześniej Pawła Janasa, nie znalazł się w gronie 44 wstępnie wytypowanych polskich centrów pobytowych dla reprezentacji - uczestników Euro 2012.

- Mamy niewystarczającą ilość pokoi, ale nie martwimy się nieobecnością na tej liście" - powiedział Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha Poznań, który zarządza obiektami we Wronkach.

Wymagania UEFA dotyczące ośrodków treningowych są dość jasno sprecyzowane. Hotel musi być czterogwiazdkowy, względnie trzygwiazdkowy z minimum 50 pokojami dwuosobowymi i 5 apartamentami, salami konferencyjnymi, specjalnymi pomieszczeniami do opieki medycznej i masażu oraz salą do fitness. Hotel Olympic we Wronkach dysponuje tylko 32 pokojami i dlatego nie może się znaleźć na liście ośrodków, które Ministerstwo Sportu zarekomenduje UEFA.

Reklama

- Nie spełniamy tylko wymogu ilości pokoi. Nie ma problemu z pozostałymi warunkami dotyczącymi odnowy biologicznej, siłowni, sauny czy basenu. Zresztą, w innym przypadku nie przyjeżdżałaby do nas reprezentacja Polski - podkreślił Pogorzelczyk.

Za Wronkami, poza bogatą bazą czysto sportową, przemawia imponująca lista gości - Malaga, Hertha Berlin, Manchester City, AZ Alkmaar czy Glasgow Rangers. Każdego roku przyjeżdżają na zgrupowania polskie kluby. Latem trenowały m.in. Górnik Zabrze oraz Lechia Gdańsk i to jednocześnie.

- Oczywiście, nie jest problemem rozbudować hotel, ale powstaje pytanie co dalej po Euro 2012? W tej chwili wielkość hotelu jest optymalna, a ponad 60 miejsc powinno wystarczyć dla jednej reprezentacji. Zresztą obecnie wraz z kadrą trenuje młodzieżowy zespół Maccabi Hajfa i nie ma żadnego problemu - dodał Pogorzelczyk.

Ośrodek we Wronkach chwali również Beenhakker: - Od czasu jak zacząłem pracę w Polsce, Wronki są dla mnie idealnym miejscem do przygotowań. Ale z drugiej strony rozumiem, że UEFA dokonuje wyboru kierując się rozmaitymi zasadami dotyczącymi wielkości i ilości pokoi, ma wymogi dotyczące posiadania basenu czy sauny. Mam nadzieję, że do 2012 roku takich miejsc powstanie w Polsce jeszcze więcej - stwierdził Holender. - W każdym razie ja i moi piłkarze czujemy się tutaj znakomicie, dlatego tu przyjeżdżamy. Ludzie pracujący w hotelu są naprawdę profesjonalistami, mają doświadczenie w pracy z drużynami piłkarskimi i w pełni rozumieją nasze potrzeby - dodał selekcjoner polskiej reprezentacji.

Podczas Euro 2008, wiele reprezentacji, w tym Polska, nie skorzystało z listy ośrodków pobytowych rekomendowanych przez UEFA, tylko szukało ich na własną rękę. - Podczas Euro 2012 pewnie będzie podobnie - podsumował Pogorzelczyk.

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | hotel | ośrodek | UEFA | Euro 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy