Reklama

Reklama

EURO 2012: Wrocław ma problem

Najtańsza z ofert, złożonych w przetargu na wykonawcę wrocławskiego stadionu na EURO 2012 jest o blisko 200 mln zł droższa od tego, co zamierzało zainwestować miasto. W piątek otwarto koperty z ofertami.

Wszystkie trzy konsorcja firm, które dotarły do ostatniego etapu przetargu, zaproponowały ceny wyższe od tej, którą planowało przeznaczyć miasto. Zgodnie ze złożonymi ofertami, proponowane ceny brutto wykonania całości prac to: 936 mln zł, 755 mln zł i 729 mln zł. Tymczasem na inwestycje związane z budową stadionu na wrocławskich Maślicach miasto chciało przeznaczyć 521 mln zł.

Jak powiedziała dziennikarzom w piątek rzeczniczka prasowa spółki Wrocław 2012 Magdalena Malara, nie musi to oznaczać, że przetarg będzie unieważniony, bo "są różne rozwiązania". W przyszłym tygodniu odbędzie się prawdopodobnie konferencja prasowa, na której przedstawione zostaną wnioski po otwarciu kopert i dalszy scenariusz wydarzeń.

Reklama

Każda oferta będzie oceniana przez komisję przetargową według trzech kryteriów: ceny, terminu wykonania i okresu udzielonych gwarancji. Dlatego - jak powiedziała PAP Malara - na podstawie tylko cen nie można wskazać faworyta. Komisja chce zapoznać się ze złożonymi dokumentami jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, aby jeszcze w tym roku wyłonić najkorzystniejszą.

Stadion na Euro 2012 ma pomieścić ok. 44 tys. widzów. Będzie obiektem wielofunkcyjnym, na którym oprócz rozgrywania meczów będzie można m.in. organizować koncerty.

Na stadionie znajdzie się także m.in. kasyno, dyskoteka, restauracja na ok. 1600 osób oraz kompleks biurowo-konferencyjny. Budowa ma się zakończyć najpóźniej w grudniu 2010 r.

Podczas Euro 2012 we Wrocławiu mają zostać rozegrane trzy spotkania grupowe. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie się nazywał nowy stadion.

Dowiedz się więcej na temat: Wrocław | Euro 2012 we Wrocławiu | problem | Euro 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje