Reklama

Reklama

Eto'o: Henry jest szczęśliwy

Napastnik FC Barcelona, Samuel Eto'o wierzy, że drugi sezon na Camp Nou jego partnera z zespołu, Thierry'ego Henry'ego będzie lepszy niż ten debiutancki. Podkreśla jednak, że Francuz może nie być kluczowym zawodnikiem klubu jak to miało miejsce w Arsenalu.

Kameruński snajper przeżywa obecnie odrodzenie formy i jest pierwszym napastnikiem Barcy. Oznacza to, że Henry ponownie zmuszony będzie grać na lewej pomocy. Piłkarz nie zgadza się jednak, że pierwszy rok Francuza w Barcelonie był zmarnowany. - To znakomity piłkarz, który ma wiele lat gry przed sobą. Uważam, że już w tym sezonie przypomni wszystkim na co go stać - twierdzi. - Thierry daje z siebie wszystko, ale strzela mniej bramek, bo teraz stwarza sytuacje innym. Nie chcę mówić za niego, ale wydaje mi się, że jest w Barcelonie szczęśliwy - wyjaśnia.

Reklama

Eto'o zadziwił kibiców, gdy po zwycięskim golu Eidura Gudjohnsena w meczu z Betisem Sewilla, zerwał się z ławki i uściskał trenera Josepa Guardiolę. - To prawda zaskoczyłem go - śmieje się piłkarz. - Ale nie planowałem tego. Gdy zespół strzela bramkę nie myślisz jak się cieszyć, po prostu to robisz. Na ławce przeżywa się dużo większe emocje niż grając na boisku - dodaje.

Kameruńczyk ocenił również dyspozycję Xaviego i Adresa Iniesty. - Przez lata wiedzieliśmy, że to jedni z najlepszych piłkarzy świata. Wszyscy zobaczyli to dopiero po Mistrzostwach Europy. Ogromnie mnie cieszy, że mogę grać z takimi wspaniałymi zawodnikami w jednym zespole - kończy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama