Reklama

Reklama

Emocje rosną! Czekamy na złoto Justyny

O godz. 20.45 czasu polskiego Justyna Kowalczyk ruszy na trasę biegu na 30 kilometrów techniką klasyczną po trzeci medal igrzysk w Vancouver. To koronna konkurencja Polki, w której na olimpijskim podium stała już cztery lata temu w Turynie, kiedy była trzecia.

Obok Kowalczyk, która na trasach w Whistler zdobyła już srebro w sprincie i brąz w biegu łączonym 2x7,5 km, w biegu wystartują trzy inne Polki: Sylwia Jaśkowiec, Kornelia Marek i Paulina Maciuszek.

Najgroźniejszą rywalką biegaczki z Kasiny Wielkiej będzie Norweżka Marit Bjoergen, która w obecnych igrzyskach wywalczyła już cztery medale, w tym trzy złote i jest liderką klasyfikacji multimedalistów.

Reklama

- Nikogo się nie boimy - zapowiada trener Aleksander Wierietielny, ale zaznacza: "Nie będzie łatwo. Na pewno trzeba będzie pójść "w trupa".

Kowalczyk ma szansę pójść w ślady skoczka narciarskiego Wojciecha Fortuny i zostać drugim w historii polskim złotym medalistą zimowych igrzysk. "Mazurka Dąbrowskiego" grano jedyny raz w Sapporo 38 lat temu.

Równolegle z nią o medal olimpijski na torze Richmond Oval walczyć będą w rywalizacji drużyn polskie łyżwiarki szybkie. Przed nimi dwa wyścigi, a jedno zwycięstwo zapewni miejsce na podium.

W piątek w ćwierćfinale podopieczne trenerki Ewy Białkowskiej uporały się z Rosjankami, a w półfinale ich rywalkami będą Japonki. - Czwarte miejsce już na pewno mamy, ale nie spoczniemy na laurach. Zapewniam, że dziewczyny są bardzo zmobilizowane i uskrzydlone piątkowym występem. Z Japonkami jeszcze nigdy nie wygrałyśmy i teraz też będzie bardzo trudno, ale z drugiej strony i tak już dużo zrobiłyśmy - powiedziała Białkowska.

Bieg drużynowy kobiet jest rozgrywany na igrzyskach po raz drugi w historii, ale Polki debiutują w tej konkurencji. W składzie każdego zespołu są cztery zawodniczki, ale jedna z nich to rezerwowa. Zespoły startują po przeciwległych stronach toru. Na mecie liczy się czas ostatniej łyżwiarki.

Dwa decydujące ślizgi czekają czwórkę polskich bobsleistów. Na półmetku rywalizacji Dawid Kupczyk, Michał Zblewski, Marcin Niewiara i Paweł Mróz zajmują 14. miejsce, czyli o jedną pozycję lepszą niż w Turynie. Prowadzi amerykańska załoga, pilotowana przez Stevena Holcomba.

Starty Polaków 27/28 lutego (sobota/niedziela)
finały
20.45-22.45 - biegi; 30 km ze startu wspólnego K stylem klasycznym (Whistler/Olympic Park): Justyna Kowalczyk, Sylwia Jaśkowiec, Kornelia Marek, Paulina Maciuszek
21.30-23.25 - łyżwiarstwo szybkie; rywalizacja drużynowa M i K finał (Richmond/Olympic Oval): Katarzyna Bachleda-Curuś, Natalia Czerwonka, Katarzyna Woźniak, Luiza Złotkowska
22.00-00.25 - bobsleje; czwórki M 3. i 4. przejazd (Whistler/Sliding Centre): Dawid Kupczyk, Michał Zblewski, Marcin Niewiara, Paweł Mróz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje