Reklama

Reklama

Elana Toruń przegrała 1-2 z Osasuną

Drugoligowa Elana Toruń w towarzyskim meczu piłkarskim miast partnerskich uległa hiszpańskiej Osasunie Pampeluna 1:2 (0:2). Honorową bramkę gospodarze zdobyli tuż przed gwizdkiem końcowym sędziego Bartosza Frankowskiego.

Spotkanie, które obejrzało 2,5 tys. widzów, mogło się podobać. W pierwszej połowie dwóch niemal stu procentowych akcji nie wykorzystali piłkarze Elany. Najpierw po strzale Kelechi Iheanacho piłka przeszła tuż obok słupka, a kilka minut później do pustej bramki nie trafił Grzegorz Mania.

Reklama

To podrażniło Hiszpanów, którzy śmielej zaczęli atakować. W 24. minucie nie pomylił się Dejan Lekić i zmusił bramkarza Elany do wyjęcia piłki z siatki. Ten sam piłkarz w 43. minucie podwyższył na 2:0.

Druga połowa była wolniejsza. Częściej przy piłce byli piłkarze z Pampeluny, jednak nie spieszyli się z atakami, spokojnie rozgrywając piłkę między sobą. Gdy pod koniec spotkania niektórzy kibice zebrani na trybunach zaczęli opuszczać stadion, ciekawą akcję rozpoczęli piłkarze Elany. Udanie wykończył ją Adam Pator, zdobywając już w dodatkowym czasie gry, w 93. minucie honorowego gola.

Tuż po zakończeniu spotkania trenerzy obu zespołów wybierali najwartościowszych graczy rywala. Szkoleniowiec Osasuny za najlepszego zawodnika Elany Toruń uznał Bogdana Gula, a trener Elany wybrał Carlosa Arandę.

Dowiedz się więcej na temat: Pampeluna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje