Reklama

Reklama

El. ME koszykarzy: Szwajcaria - Polska 66:80

Polska pokonała we Fryburgu Szwajcarię 80:66 (23:19, 17:13, 21:12, 19:22) w swoim drugim meczu eliminacji mistrzostw Europy koszykarzy.

Polacy zrehabilitowali się za porażkę w pierwszym spotkaniu grupowym z Belgami i nie pozostawili we Fryburgu złudzeń Szwajcarom, choć po raz kolejny przegrali walkę pod tablicami (24:33).

Liderami byli Marcin Gortat i Łukasz Koszarek. Środkowy Phoenix Suns osiągnął double-double - miał 17 pkt i 11 zbiórek. Rozgrywający Asseco Prokomu Gdynia zapisał w statystykach 13 pkt, 5 asyst i 2 zbiórki.

Wyrównana walka toczyła się tylko w pierwszej połowie. Polacy poprawili, w porównaniu do spotkania z Belgami, skuteczność za dwa, a przede wszystkim trzy punkty - trafili 7 z 17 rzutów.

Reklama

Goście rozpoczęli w składzie: Łukasz Wiśniewski, Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Michał Ignerski, Marcin Gortat. Początek należał do gospodarzy, którzy po rzutach za trzy punkty prowadzili 6:2, 12:8. Lepsza defensywa i konsekwentna gra pozwoliła podopiecznym trenera Alesa Pipana doprowadzić do remisu 12:12.

Kilkupunktową przewagę Polacy uzyskali w ostatnich 100 sekundach pierwszej kwarty po akcjach Gortata i rzucie za trzy punkty Koszarka. Jedynak w NBA zapewnił także najwyższe prowadzenie w pierwszej części spotkania 27:19 w 11. minucie. zdobywając cztery punkty z rzędu.

"Biało-czerwoni" do przerwy prowadzili 40:32, a podstawowi zawodnicy nie mieli żadnych problemów ze zbyt dużą liczbą fauli. W trzeciej kwarcie, najlepszej w wykonaniu Polaków, dobrze spisywali się nie tylko liderzy, ale i rezerwowi: 22-latkowie środkowy Jakub Wojciechowski i skrzydłowy Adam Waczyński.

W 26. min. po akcjach Ignerskiego i Waczyńskiego Polska po raz pierwszy prowadziła różnicą 17 punktów (38:55).

Na początku czwartej odsłony przewaga podopiecznych trenera Alesa Pipana wzrosła do 20 punktów (44:64) i to nieco uśpiło Polaków. Straty i niecelne rzuty spowodowały, że Szwajcarzy odrobili część strat. Końcówka ponownie należała do polskich zawodników. Dwa z rzędu rzuty zza linii 6,75 m Dardana Berishy dały najwyższe prowadzenie w spotkaniu - 78:54 na 200 sekund przed końcem.

We wtorek w Koszalinie kolejnym rywalem Polski będzie Finlandia, która w piątej rozgromiła najsłabszą w grupie Albanię 112:77.

Powiedzieli po meczu:

Ales Pipan (trener reprezentacji Polski): - Po nieudanym, mówiąc delikatnie, spotkaniu z Belgami, chcieliśmy pokazać, że to był wypadek przy pracy. Przeciw Szwajcarom chłopcy zaprezentowali się bardzo dobrze. Walczyli na całym boisku o każdą piłkę i dzięki temu zaangażowaniu wygraliśmy.

Marcin Gortat (center reprezentacji Polski): - Wiedzieliśmy, jak ważny był dla nas mecz ze Szwajcarią i jak cenne jest to zwycięstwo. Zagraliśmy bardziej odważnie niż z Belgią, biliśmy się o każdą piłkę. Kluczem do sukcesu była gra drużynowa, walczyli wszyscy. Zawodnicy z ławki wnieśli sporo energii.

Szwajcaria - Polska 66:80 (19:23, 13:17, 12:21, 22:19)



Szwajcaria: Dusan Mladjan 14, David Ramseier 12, Oliver Vogt 11, Stefan Petkovic 7, Derek Stockalper 7, Greg Brunner 6, Steeve Louissaint 5, Jonathan Kazadi 4;

Polska: Marcin Gortat 17, Łukasz Koszarek 13, Michał Ignerski 12, Dardan Berisha 10, Jakub Wojciechowski 8, Łukasz Wiśniewski 7, Przemysław Zamojski 6, Adam Waczyński 4, Robert Skibniewski 3, Damian Kulig 0, Mateusz Ponitka 0;

Wyniki 2. kolejki meczów w grupie E:


Finlandia - Albania  112:77 (37:18, 24:12, 29:30, 22:17)
Szwajcaria - Polska   66:80 (19:23, 13:17, 12:21, 22:19)
pauzuje Belgia

tabela

pkt  M  Z  P   kosze

1. Szwajcaria    3   2  1  1   142:131

2. Polska        3   2  1  1   137:130

3. Finlandia     2   1  1  0   112:77

4. Belgia        2   1  1  0   64:57

5. Albania       2   2  0  2   128:188

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje