Reklama

Reklama

Ekstraklasa nabiera rumieńców

Ekstraklasa powoli zmierza do finiszu, a walka o mistrzostwo i utrzymanie nabiera rumieńców. W 24. kolejce drużyny aspirujący do tytułu mistrzowskiego spotkają się z zespołami, których jedynym celem jest walka o ligowy byt. Po tym piłkarskim weekendzie kibice poznają odpowiedzi na wiele pytań.

Cracovia - Śląsk Wrocław, 17 kwietnia, godz. 17:45

Kara, jaką nałożyła Komisja Ligi na Cracovię, miała swoje odzwierciedlenie w spotkaniu z Legią Warszawa. Zespół zagrał fatalnie i zasłużenie przegrał aż 0:4. Trzeba też powiedzieć, że zawodnicy "Pasów" potrafią zdobywać punkty u siebie. Świadczy o tym fakt, że w Krakowie nie przegrali już od czterech spotkań.

Dla Śląska Wrocław nie ma różnicy czy gra u siebie, czy na wyjeździe. Zespół Ryszarda Tarasiewicza wpadł jednak ostatnio w mały "dołek" i w lidze nie wygrał od czterech meczów.

Reklama

Śląsk jeszcze nigdy w historii występów w ekstraklasie nie odniósł zwycięstwa przy ul. Kałuży. "Pasy", chcąc myśleć o pozostaniu w lidze, muszą zgarnąć komplet punktów.

Liczba meczu:

6 - Tyle już wyjazdowych remisów zanotował Śląsk Wrocław w tym sezonie.

Piast Gliwice - Legia Warszawa, 17 kwietnia, godz. 20:00

W rundzie wiosennej Piast rozegra sporo spotkań przed własną publicznością. Skończyły się męki związane z wyjazdami do Wodzisławia. Kibice w końcu są szczęśliwi, że mogą oglądać swój zespół w Gliwicach.

Debiut z Górnikiem Zabrze zakończył się zwycięstwem Piasta, a w ostatnim meczu z Lechem Poznań beniaminek stracił punkty już w doliczonym czasie gry. Po wynikach gliwickiej drużyny widać, że Legię czeka bardzo ciężki pojedynek, niekoniecznie zwieńczony zdobyciem trzech punktów.

Goście walczą o tytuł mistrza kraju, więc muszą ten mecz wygrać. Ich problem polega na tym, że na wyjazdach prezentują się poniżej oczekiwań - w dziewięciu ostatnich spotkaniach poza ul. Łazienkowską zdołali wygrać tylko trzy razy.

Liczba meczu:

15 - W ostatnich piętnastu spotkaniach Piast strzelał w każdym meczu nie więcej niż jedną bramkę.

PGE GKS Bełchatów - Odra Wodzisław, 18 kwietnia, godz. 14:45

Ten mecz wbrew pozorom zapowiada się interesująco, ponieważ obie ekipy w ostatnim czasie osiągnęły formę i regularnie punktują.

GKS kryzys ma za sobą - z Dawidem Nowakiem w składzie ogrywa większość rywali. Trzy ostatnie mecze kończył w glorii zwycięzcy. Jak zaznacza trener Rafał Ulatowski, jego zespół ma szansę włączyć się do walki o mistrzostwo, choć są to czysto teoretyczne dywagacje.

Odra nie zamierza łatwo oddawać punktów, tym bardziej, że także jest na fali wznoszącej. W lidze nie przegrała od czterech spotkań.

Liczba meczu:

3 - W trzech ostatnich ligowych meczach na listę strzelców GKS-u wpisywał się Dawid Nowak.

Górnik Zabrze - Polonia Bytom, 18 kwietnia, godz. 17:00

Nie tylko mecze Górnika z Ruchem elektryzują kibiców na Śląsku. Także spotkanie 14-krotnego mistrza Polski z bytomską Polonią przyciągnie na stadion rzesze kibiców.

Zabrzanie w ostatniej kolejce walczyli ze Śląskiem o zwycięstwo, bo tylko w ten sposób mogli zwiększyć swoje szanse na utrzymanie. Remis nie jest zły, ale nie poprawił ich sytuacji w tabeli. Teraz będą mieli "nóż na gardle".

Historia spotkań Górnika z Polonią jest bogata i bardzo korzystna dla gospodarzy. Poloniści już od 43 lat nie potrafią wygrać na stadionie przy ul. Roosevelta i pewnie na wygraną poczekają jeszcze dłużej.

Liczba meczu:

5 - Od tylu meczów Górnik nie potrafi odnieść zwycięstwa.

Lech Poznań - ŁKS Łódź, 18 kwietnia, godz. 18:15

Po tej kolejce z pewnością rywale będą musieli martwić się o to, aby nie stracić kontaktu z Lechem Poznań. Podopiecznych Franciszka Smudy czeka mecz, w którym prawdopodobnie sięgną po trzy punkty. ŁKS przestał już zaskakiwać i stracił miano "Rycerzy Wiosny", a piłkarze tego klubu w dalszym ciągu borykają się z wieloma problemami.

W poprzednim sezonie łódzka drużyna sprawiła dużą sensację, wygrywając po raz pierwszy od wielu lat w Poznaniu 2:1. Powtórki raczej nie będzie, ponieważ "Kolejorz" jest w formie, a zwłaszcza u siebie potrafi zdominować rywala. Stadion przy ulicy Bułgarskiej pozostaje niezdobyty już od ośmiu miesięcy! Z kolei w lidze Lech nie przegrał już od 14 spotkań.

Liczba meczu:

3 - Właśnie tyle bramek Lech strzelił łódzkiej drużynie w pierwszym meczu w Łodzi.

Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk, 18 kwietnia, godz. 19:15

Czyżby Polonię Warszawa również czekał "spacerek"? Teoretycznie tak - po pierwsze, gra z rywalem, który ma poważne problemy ze zdobyczami punktowymi. Po drugie, jest w "gazie" i gra przed własną publicznością.

Poloniści w lidze spisują się bardzo dobrze, kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa i pewnie w meczu z Lechią Gdańsk także będą chcieli wywalczyć trzy punkty. Zadanie będzie o tyle łatwe, że Lechia nie pamięta, kiedy po raz ostatni triumfowała nad rywalem. Do meczu z "Czarnymi Koszulami" przystąpi z czterema porażkami z rzędu! Pomorska drużyna najgorzej spisuje się na wyjazdach, podczas których nie wygrała od października minionego roku.

Lechia jeszcze nigdy w historii nie pokonała Polonii na jej terenie i wszystko wskazuje na to, że ta tendencja zostanie podtrzymana.

Liczba meczu:

100 - Na razie taką procentową skuteczność w lidze utrzymuje nowy szkoleniowiec Polonii, Bogusław Kaczmarek. W trzech meczach zanotował same zwycięstwa.

Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów, 19 kwietnia, godz. 16:00

Ruch Chorzów wszystkie siły zbiera na półfinał Pucharu Polski, ale nie znaczy to jednak, że rozgrywki ligowe potraktuje ulgowo. "Niebiescy" w dalszym ciągu nie mogą być pewni utrzymania w lidze i każdy punkt może okazać się na wagę złota.

"Jaga" fatalnie gra na wyjazdach, ale u siebie sprawia lanie każdej drużynie. Wystarczy powiedzieć, że w Białymstoku nie przegrała już od ośmiu spotkań, a trzy ostatnie kończyła zwycięstwami.

W poprzednim sezonie Ruch zremisował z "Jagą" 1:1. Gdyby taki wynik padł i teraz, pewnie mocno ucieszyłby gości. Warto zaznaczyć, że "Niebieskim" zawsze dobrze grało się z Jagiellonią, w dziewięciu meczach w ekstraklasie nie zanotował z tą drużyną żadnej porażki.

Liczba meczu:

3 - Od tylu spotkań piłkarze Ruchu nie potrafią zgarnąć trzech punktów.

Arka Gdynia - Wisła Kraków, 19 kwietnia, godz. 17:00

Nowym szkoleniowcem Arki został Marek Chojnacki. Jego zadaniem będzie wyciągnięcie zespołu z kryzysu i uratowanie przed spadkiem do 1. ligi. Już na dzień dobry przyjdzie mu rywalizować z samą Wisłą Kraków, która jasno deklaruje, że do Gdyni jedzie po komplet punktów. Będzie jej o tyle łatwiej, że do zespołu wraca Paweł Brożek.

Liczby mówią same za siebie - Arka już od sześciu kolejek nie wygrała, z kolei Wisła od siedmiu nie przegrała. Gospodarzom ciężko będzie zdobyć jakiekolwiek punkty, ale na pewno nie stoją na straconej pozycji, ponieważ z Wisłą potrafili zaskakiwać. W dziewięciu meczach rozegranych w Gdyni Wisła triumfowała tylko raz i to dawno, bo 28 lat temu!

Liczba meczu:

4 - Jako trener Marek Chojnacki czterokrotnie rywalizował z Wisłą Kraków, dwukrotnie wygrał, raz przegrał i raz zremisował.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL