Reklama

Reklama

Ebi ma kłopoty

Liga francuska nie dla Euzebiusza Smolarka! Jak podaje "Przegląd Sportowy", działacze FC Tolouse zrezygnowali z pozyskania polskiego napastnika. Dla Ebiego szykuje się stracony sezon na ławce rezerwowych Racingu Santander, bo okazało się również, że zainteresowanie Olympiakosu Pireus nie miało wiele wspólnego z prawdą.

Prezes Tolouse, Olivier Sadran był wściekły, bo czekał na decyzję Smolarka od czerwca. Właśnie wtedy doszło do porozumienia obu zainteresowanych klubów.

Okazało się jednak, że Polak nie zamierzał przenosić się do Francji i nie dawał przedstawicielom klubu z Ligue 1 żadnej odpowiedzi. Ta postawa zniechęciła szefów Tolouse, którzy ostatecznie zrezygnowali z pozyskania najlepszego polskiego strzelca z eliminacji Euro 2008.

Natomiast w Grecji wszyscy zaprzeczają, jakoby Olympiakos kiedykolwiek zamierzał ściągnąć Smolarka.

"Nie wiem, skąd ta plotka. Klub szuka napastnika, ale na rynku jest kilku piłkarzy do wzięcia za darmo, o znacznie większych nazwiskach niż Smolarek" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" grecki dziennikarz Cristofer Evagelatos.

Reklama

Coraz głośniej mówi się, że Smolarek spędzi kolejny sezon jako rezerwowy Racingu. Na transfer do dobrego klubu nie ma co liczyć. Nikłe zainteresowanie piłkarzem eksperci tłumaczą słabą postawą podczas mistrzostw Europy.

Reklama

Reklama

Reklama