Reklama

Reklama

"Dziękuję kibicom, bo oni ciągle w nas wierzą"

Polscy siatkarze pokonali w Łodzi Serbię i Czarnogórę 3:1 (25:17, 21:25, 26:24, 25:21) w meczu grupy A Ligi Światowej. - W stosunku do meczu sobotniego wiele się zmieniło w naszej grze - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener biało-czerwonych Raul Lozano.

- I to nie tylko w serwisie, ale również w bloku i grze obronnej. To przez to mogliśmy kierować całą grą i łatwiej nam się grało - dodał argentyński szkoleniowiec.

Reklama

- W pierwszym secie oba zespoły zagrały na wysokim poziomie - dodał Lozano.

- Chciałbym pogratulować Polakom, bo dziś zasłużyli na zwycięstwo. Nie był to być może piękny mecz, popełniliśmy dużo błędów, ale one są też częścią gry. Przez cały mecz mieliśmy problem z przyjęciem zagrywki. Z drugiej strony poziom naszej zagrywki nie zbliżył się do tego, co prezentujemy normalnie. Punktem zwrotnym była piłka w kontrataku przy stanie 19:20, której nie udało się skończyć. Od tego momentu obraz gry zmienił się całkowicie. Dziś słabiej zagrał Ivan Miljkovic, ale gra jednego zawodnika nie spowodowała dziś naszej porażki - ocenił Lubomir Travica, trener reprezentacji Serbii i Czarnogóry.

- Bardzo się cieszę, że po wczorajszym nie najlepszym występie pozbieraliśmy się i wygraliśmy. Dziękuje kibicom, bo oni ciągle w nas wierzą i to nas dopinguje do lepszej gry - stwierdził kapitan biało-czerwonych Piotr Gruszka.

- Polski zespół zagrał o wiele lepiej niż wczoraj, my natomiast po dwóch pierwszych setach zaczęliśmy grać dużo gorzej. Przez błędy własne spowodowaliśmy, że Polacy zaczęli grać swoja grę i wygrali. W naszym zespole nie funkcjonowała dziś zagrywka i to było główną przyczyną naszej porażki - skomentował Goran Vujevic, kapitan reprezentacji Serbii i Czarnogóry.

Zobacz wyniki i tabelę grupy A LŚ'2006

Zobacz galerię zdjęć z meczu Polska - Serbia i Czarnogóra

Dowiedz się więcej na temat: polscy siatkarze | biało

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje