Reklama

Reklama

Dwa medale Włoszczowskiej w 48 godzin

Dwa medale zdobyte w ciągu 48 godzin - jeden w Hajfie, drugi w Podgórzynie koło Karpacza. Między jednym a drugim prawie 24-godzinna podróż z Izraela do kraju. To wszystko przydarzyło się od piątku do niedzieli Mai Włoszczowskiej.

W piątek wicemistrzyni olimpijska zdobyła w Hajfie na rowerze górskim srebrny medal mistrzostw Europy. W niedzielę startowała w Podgórzynie na rowerze szosowym w górskich mistrzostwach Polski i nie dała szans rywalkom.

"Sam jestem zdumiony tym, czego dokonała Majka. Z Izraela mieliśmy lecieć do kraju w sobotę o szóstej rano. Na lotnisku byliśmy o trzeciej, ale samolot spóźnił się i wystartowaliśmy dopiero po trzynastej. W Karpaczu byliśmy około 22. Maja pierwszej nocy nie przespała, w drugiej tylko trochę. To jej wystarczyło. Niesamowita historia" - powiedział trener kadry Andrzej Piątek.

Reklama

Górskim mistrzem Polski w wyścigu elity mężczyzn został Marek Rutkiewicz.

Medaliści:

kobiety (72,5 km)

1.Maja Włoszczowska (CCC Polkowice) - 2:11.14

2.Paula Gorycka (CCC Polkowice) strata 26 s

3.Paulina Brzeźna (Red Sun) 4.07

mężczyźni (116 km)

1.Marek Rutkiewicz (Mróz Active Jet) - 3:09.11

2.Paweł Cieślik (Mróz Active Jet) ten sam czas

3.Radosław Romanik (DHL Author) 1.40

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje