Reklama

Reklama

Dwa gole Mariusza Czerkawskiego!

Hokeista New York Islanders, Mariusz Czerkawski wciąż imponuje formą. Tym razem Polak dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a jego zespół pokonał Toronto Maple Leafs 5:2 i awansował na pozycję lidera Atlantic Division.

Pozostałe gole dla Islanders, którzy zanotowali czwartą wygraną z rzędu, zdobyli: Jason Blake, Michael Peca and Oleg Kwasza. Dla gości, którzy po praz pierwszy przegrali na wyjeździe, trafiali Gary Roberts and Matt Stajan.

Mecz był twardym, szybkim i ciekawym widowiskiem. Już w 5. minucie Czerkawski wykorzystał okres gry w przewadze i otworzył wynik meczu. Po pierwszej tercji Islanders prowadzili 2:1. Druga część gry również należała do nowojorczyków. Sygnał do ataku dał znów Polak, który w 2. minucie przejął krążek, popędził na bramkę Belfoura i zdobył swoją 187. bramkę w NHL. Minutę później trafił Kwasza (akcję zapoczątkował Polak), a na 5 minut przed końcem tercji gola zdobył Peca. Ostatnie 20 minut "Wyspiarze" kontrolowali przebieg gry, a atakujący goście zdołali tylko o jedno trafienie zmniejszyć rozmiary porażki.

Reklama

Mariusz Czerkawski spędził na lodzie ponad 15 minut, dwukrotnie uderzał na bramkę Belfoura i oba strzały przyniosły mu 124. i 125. bramkę zdobytą w barwach Islanders.

- To były dobre zawody. Widzowie nie mogli się nudzić - ocenił mecz Czerkawski. - Cieszę się, że znów mam szansę pokazać się i myślę, że ją wykorzystuję. Mam nadzieję, że tak będzie nadal.

Zobacz wynikitabele.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje