Reklama

Reklama

Dramat Śląska, Roszyk katem Trefla

W sobotnich meczach Polskiej Ligi Koszykówki szczęście na przemian sprzyjało gospodarzom i gościom. W najciekawszym spotkaniu po zaciętej końcówce Czarni Słupsk pokonali Trefl Sopot jednym punktem. Taką samą różnicą zakończył się mecz pomiędzy Siarką Tarnobrzeg i Śląskiem Wrocław.

Czarni Słupsk - Trefl Sopot 73:72

Czarni Słupsk dzięki celnemu rzutowi Krzysztofa Roszyka pokonali jednym punktem Trefl Sopot. Jest to o tyle cenne zwycięstwo, że przez większość spotkania prowadziła drużyna przyjezdna. Dopiero końcówka przyniosła nieoczekiwane przez większość meczu rozstrzygnięcie. Oba zespoły nie posiadały ewidentnego lidera strzelców i polegały na grze zespołowej, rozkładając równo zdobycz punktową pomiędzy swoich graczy.

W drużynie gości brakowało bardzo Filipa Dylewicza, który zapewniał co mecz kilkanaście punktów i ważne zbiórki pod koszem zarówno własnym, jak i przeciwnika. Łukasz Koszarek co prawda trafił bardzo ważny rzut w końcówce spotkania, ale też zaliczył aż 5 strat.

Reklama

Obie drużyny rozpoczynały to spotkanie z takim samym bilansem. Czarni dzięki tej wygranej pójdą w górę tabeli, natomiast gracze z Sopotu nieoczekiwanie mają po 2 wygrane i przegrane. Co ciekawe, obie różnicą 1 punktu, poprzednio z Anwilem Włocławek.

Czarni: Stanley Burrell - 13, Krzysztof Roszyk - 10 (3 prz), Paweł Leończyk - 10 (7 zb), Darnell Hinson - 9, Mantas Cesnauskis - 9 (4 prz), Zbigniew Białek - 7, Scott Morrison - 7, Paweł Kikowski - 4, David Weaver - 4

Trefl: Łukasz Koszarek - 15, John Turek - 13 (8 zb), Jamelle Horne - 11, Chris Burgess - 11 (8 zb), Marcin Stefański - 9, Łukasz Wiśniewski - 6, Adam Waczyński - 5, Vonteego Cummings - 2

AZS Koszalin - Zastal Zielona Góra 83:91

W pierwszym spotkaniu piątej kolejki rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki Zastal Zielona Góra wygrał na wyjeździe z AZS-em Koszalin. Do wygranej poprowadził ich świetnie dysponowany kolega Marcina Gortata z Phoenix Suns - Gani Lawal. Trafił wszystkie 10 rzutów z gry i dołożył do tego 12 zbiórek i 3 bloki, całkowicie dominując grę podkoszową.

Dodatkowo miał wsparcie od Kamila Chanasa, Piotra Stelmacha i Waltera Hodge'a. Zielonogórzanie zanotowali bardzo wysoką skuteczność w rzutach z gry na poziomie 54% z gry, co przełożyło się na łączną zdobycz na poziomie 91 punktów. Dla gospodarzy najlepiej grał Marko Lekić, a wspierał go bardzo doświadczony Igor Milicić, który zagrał kolejne świetne spotkanie.

Dzięki tej wygranej Zastal zbliżył się do czołówki z bilansem 3-1, natomiast drużyna z Koszalina po tej porażce ma rezultat 3-2.

AZS: Marko Lekić - 21, Igor Milicić - 16 (4x3, 7 as), George Reese - 13 (3x3), Stefhon Hannah - 11, Marcin Dutkiewicz - 8, J.J. Montgomery - 6, Kamil Łączyński - 4, Rafał Bigus - 4, Mateusz Bartosz - 0

Zastal: Gani Lawal - 22 (12 zb, 3 blk), Kamil Chanas - 15, Piotr Stelmach - 15, Walter Hodge - 13 (5 as), Marcin Flieger - 10, Jakub Dłoniak - 7, Uros Mirković - 5, Marcin Chodkiewicz - 3, Rafał Rajewicz - 1, Marcin Sroka - 0

Siarka Tarnobrzeg - Śląsk Wrocław 77:76

Śląsk Wrocław był o krok od odniesienia pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Do szczęścia zabrakło niewiele. Przy rezultacie 76:77 rzut za dwa punkty, który mógł dać wygraną przyjezdnym oddawał Robert Skibniewski, ale nie trafił.

Gdyby jednak nie jego gra we wcześniejszych momentach meczu, to o tej szansie nie mogłoby być mowy. Razem z Qa'rraanem Calhounem i Aleksandarem Mladenoviciem odpowiadali za ofensywę Wrocławian, zdobywając aż 66 z 76 wszystkich punktów drużyny.

Siarka osłabiona brakiem Przemysława Karnowskiego zdecydowanie przegrała walkę na tablicach 23:30, a mimo to wygrali, głównie dzięki bardzo dobrej defensywie na piłce. Gracze Śląska zanotowali aż 19 strat przy zaledwie 13 gospodarzy.

Siarka: LaMarshall Corbett - 22, Nicchaeus Doaks - 15 (9 zb), Josh Miller - 12 (5 as), Wojciech Barycz - 11 (3x3, 5 prz), Marek Piechowicz - 7, J.T. Tiller - 6, Michał Rabka - 4, Dariusz Wyka - 0

Śląsk: Qa'rraan Calhoun - 27 (6x3), Robert Skibniewski - 20 (3x3, 6 as), Aleksandar Mladenovic - 19 (7 zb), Akselis Vairogs - 4, Slavisa Bogavac - 4 (9 zb, 3 prz), Paweł Buczak - 2, Jakub Koelner - 0, Bartosz Bochno - 0, Paul Graham - 0

ŁKS Łódź - Kotwica Kołobrzeg 87:94

Drużyna Kotwicy Kołobrzeg odniosła bardzo ważne zwycięstwo wyjazdowe w hali ŁKS Łódź. Swój sukces zawdzięczają świetnej dyspozycji całej drużyny w rzutach za trzy punkty, łącznie zanotowali ich aż 16 w całym spotkaniu. Brylował w tym elemencie szczególnie duet Reginald Holmes - Łukasz Wichniarz, którzy łącznie trafili 10 razy zza łuku. Rywale odpowiadali głównie za sprawą Jermaine'a Malletta i Kirka Archibeque'a. Nie mieli jednak odpowiedzi na świetną grę Jessie Sappa, który świetnie dyrygował grą drużyny, rozdając aż 9 asyst. Na tablicach jak zwykle królował Darrell Harris, który zaliczył kolejne double-double w tym sezonie.

ŁKS: Jermaine Mallett - 27 (5x3), Kirk Archibeque - 23 (12 zb, 5 as), B.J. Holmes - 10, Dariusz Kalinowski - 8, Krzysztof Sulima - 8, Bartłomiej Bartoszewicz, - 6, Jakub Dłuski - 3, Piotr Trepka - 2, Filip Kenig - 0

Kotwica: Łukasz Wichniarz - 24 (6x3), Jessie Sapp - 23 (9 as), Reginald Holmes - 21 (4x3), Darrell Harris - 12 (12 zb), Marko Djurić - 6, Łukasz Diduszko - 5, Oded Brandwein - 3, Szymon Rduch - 0, Michał Kwiatkowski - 0, Patryk Bajtus - 0

Piotr Zarychta na twitterze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne