Reklama

Reklama

Dramat piłkarza Lecha

Henry Quinteros prawdopodobnie opuści drużynę Lecha Poznań i wróci do ojczyzny, aby zaopiekować się chorym ojcem, który musi poddać się operacji. Peruwiańczyk musi jednak najpierw wykupić swój kontrakt i potrzebuje w tym celu 100 tys. dolarów.

"Już straciliśmy piłkarza i trzeba się z tym pogodzić. Henry jest ciałem z nami w Austrii, ale myślami tylko i wyłącznie w Limie. Nawet gdyby tutaj został, to nie byłoby z niego wielkiego pożytku" - przyznaje na łamach "Przeglądu Sportowego" trener "Kolejorza" Franciszek Smuda.

"W moim kraju rodzina jest najważniejsza, a ja jestem najstarszym synem i moim obowiązkiem jest opieka nad chorym ojcem" - przyznał piłkarz.

Quinteros chce wykupić swój kontrakt, a ten wyceniany jest na 100 tysięcy dolarów.

"Henry dostał dokumenty i je teraz analizuje. Ostateczna decyzja zapadnie bardzo szybko, najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj" - powiedział dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk.

Reklama

Więcej w "Przeglądzie Sportowym"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL