Reklama

Reklama

Doczekamy się pierwszego mistrza w wadze ciężkiej?

108 dni pozostało do otwarcia stadionu we Wrocławiu. Uświetni je walka Tomasza Adamka i Witalija Kliczki o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej.

We wtorkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa przed walką Witalija Kliczki z Tomaszem Adamkiem, która odbędzie się 10 września w ramach otwarcia stadionu we Wrocławiu. Popularny "Góral" stoi przed niepowtarzalną szansą wywalczenia tytułu mistrza świata WBC w wadze ciężkiej przed własną publicznością.

Żadnemu polskiemu bokserowi jeszcze nigdy w historii się to nie udało.

Za faworyta wrześniowej konfrontacji uchodzi Kliczko, obrońca mistrzowskiego pasa. Ukraińska supergwiazda uchodzi wręcz za dominatora w swojej kategorii wagowej. Wygrał czterdzieści dwa pojedynki (w tym trzydzieści dziewięć przez nokaut), a przegrał tylko dwie. Z kolei Adamek ma na koncie czterdzieści trzy zwycięstwa (w tym dwadzieścia osiem przez nokaut) i jedną porażkę. Polak nie ma jednak dużego doświadczenia w wadze ciężkiej. Wcześniej robił furorę w wadze półciężkiej i junior-ciężkiej zdobywając tytuły mistrza świata w obu tych kategoriach.

Reklama

- Nigdy nie myślałem, że będzie mi dane walczyć o pas mistrzowski w wadze ciężkiej, dlatego mam nadzieję, że stadion będzie pełny. Jestem mały, ale zadziorny. Zapewniam was, że Adamek pokaże swoje góralskie pięści i zrobi widowisko dla was wszystkich. 10 września zapraszam na wielkie show! Do walki podchodzę ze spokojem. A jeżeli będę czuł strach, to zakończę karierę - zapowiedział Adamek.

- Pracuję z Tomkiem od początku jego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Zdobyliśmy już dwa pasy mistrzowskie. Mam nadzieję, że doczekamy się pierwszego polskiego mistrza świata w wadze ciężkiej - dodał Ziggy Rozalski, menedżer Tomasza Adamka.

- Uważnie śledzę karierę mojego rywala. Wiem, że jest bardzo szybki i ciężko go trafić. Wzrost nie jest w boksie atutem. Liczy się przede wszystkim serce do walki. W mojej opinii to jednak ja jestem lepszym bokserem - zaznaczył z kolei Witalij Kliczko.

Pojedynek Kliczki z Adamkiem wzbudza olbrzymie zainteresowanie na całym świecie. Wiadomo już, że walka transmitowana będzie do 110 krajów. Prestiżowym wydarzeniem zainteresowały się nawet popularne stacje HBO (USA) i RTL (Niemcy).

Na świeżo wybudowanym obiekcie ma pojawić się 40 tysięcy widzów. Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz cieszy się, że stolica Śląska już przed organizacją EURO 2012 znajdzie się w centrum zainteresowania nie tylko Europy.

- Pamiętacie państwo, że obiecaliśmy walkę i walka jest. Dziękuje wszystkim, którzy nam w tym pomogli, organizatorowi, firmie SMG, a także panu Kliczce i panu Adamkowi - powiedział Dutkiewicz, który bohaterom wrześniowego pojedynku podarował dwa pamiątkowe krasnoludki.

Michał Janicki, prezydent rady nadzorczej stadionu we Wrocławiu ostatnio nie unikał trudnych pytań zważywszy na to, iż otwarcie obiektu w Gdańsku zakończyło się klapą.

- Mamy jeszcze trzy miesiące - uspokajał. - A jeszcze w sierpniu Śląsk Wrocław rozegra na tym nowym stadionie pierwszy mecz. Mam nadzieje, że wrześniowa walka będzie największym wydarzeniem tego roku w Polsce - zakończył Janicki.

Czytaj także:

Adamek: Kliczko się w końcu zmęczy - Kliknij!

Adamek o Kliczce: Oczy nie biją, walczą ręce - Kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | Tomasz Adamek | Witalij Kliczko | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama