Reklama

Reklama

Dlaczego najlepsi wciąż chcą grać z Polakami?

Sparing z Hiszpanami to dla Polski wisienka na torcie, którym było losowanie grup eliminacji Euro 2012. Tuż przed mundialem w RPA, drużyna Franciszka Smudy zagra z rywalem szykującym się do podboju świata.

Dla Vicente del Bosque weekendowy wypad do Warszawy miał same uroki. Zbigniew Boniek i Andrzej Szarmach przydzielili Hiszpanów do grupy eliminacyjnej z Czechami, Szkocją, Litwą i Liechtensteinem - drużynami, których nie będzie na zbliżającym się piłkarskim szczycie w RPA. Początek kampanii o zachowanie tytułu nie powinien być więc dla Hiszpanów szczególnie trudny. Del Bosque upodobał sobie jeszcze piąty zespół, który poległ w drodze na afrykański mundial. 8 czerwca, tuż przed odlotem do RPA mistrzowie Europy zagrają ostatni sparing z Polakami.

Reklama

Jak wypadnie porównanie Xaviego z Obraniakiem, Iniesty z Rybusem, pojedynki Brożka i Lewandowskiego z Pique i Puyolem, lub Sadloka i Żewłakowa z Villą i Torresem? Martwić można się nawet o Tomasza Kuszczaka, bo będzie musiał rzucić wyzwanie Ikerowi Casillasowi, uważanemu za najlepszego bramkarza świata. Jeszcze nigdy w historii reprezentacji Hiszpanii i Polski nie dzieliło tak wiele. Pokazuje to nie tylko ranking FIFA, ale przede wszystkim kariery piłkarzy.

Gdy w sierpniu 2004 roku, w eliminacjach do Ligi Mistrzów Wisła Kraków, jeszcze z Żurawskim i Frankowskim w składzie, przegrała w Madrycie z Realem 1-3, komentarze prasy hiszpańskiej były jednomyślne: "dawno nie było na Santiago Bernabeu drużyny tak surowej technicznie i źle zorganizowanej".

Dlaczego więc trener Hiszpanów chce grać z zespołem z szóstej dziesiątki rankingu FIFA? Wybierając ostatniego rywala przed wylotem do RPA, Del Bosque musiał się zapatrzeć na polskie "sierotki". Boniek z Szarmachem tak sprawnie operowali piłeczkami podczas losowania grup eliminacyjnych Euro 2012, że mając trochę pamięci i wyobraźni, można było przypomnieć sobie najlepsze lata.

60-letni już prawie selekcjoner Hiszpanów na pamięć na razie nie narzeka. Był już piłkarzem Realu Madryt, gdy Lato z Szarmachem zostawali najlepszymi strzelcami finałów mistrzostw świata (1974, RFN). Na mundialu w Hiszpanii (1982), gdzie razem z Bońkiem podbijali Madryt i Barcelonę, patrzył na to z otwartymi ustami 32-letniego weterana. A jeśli kraj ma taką przeszłość, pozostanie w świadomości rywali uśpioną potęgą. To "sprawka" Szarmacha i Bońka, że taką uśpioną siłą wciąż jest dla Hiszpanów Polska.

Jest też oczywiście organizatorem Euro 2012, co daje jej przywilej gry z najlepszymi. A lepszych od Hiszpanów ostatnio nie ma. W rankingu FIFA drużyna del Bosque wyprzedza wszystkich, łącznie z Brazylią i do RPA poleci w roli faworyta. Będzie musiała jednak przełamać wiele barier. W 80-letniej historii mundiali Hiszpanie tylko raz i to aż 60 lat temu przebili się do czwórki. Tym łatwiej im cenić dokonania Szarmacha i Bońka.

Reprezentacja Hiszpanii to dowód, że najlepszym balsamem na podziały, regionalizmy, i najcięższą nawet historię, jest sukces. Przez dziesięciolecia kadra była brzydkim kaczątkiem kompromitującym dokonania Realu Madryt, Barcelony, Valencii, czy Athletic Bilbao. Dziś, po triumfie na Euro 2008, jest oczkiem w głowie w swoim kraju. Iker Casillas przyznaje, że za grę w drużynie narodowej oddałby bez wahania oba triumfy w Lidze Mistrzów z Realem Madryt. Przytakuje mu zaciąg z Barcelony: Puyol, Xavi i Iniesta. Hiszpanie są w tym względzie wyjątkowo zjednoczeni wierząc, że w Afryce drużyna pokona w końcu fatum ćwierćfinałów i zdobędzie medal. Być może nawet złoty. Dotąd tylko jeden raz mistrz Europy został mistrzem świata (Niemcy 1972-1974).

Czy ktoś wspominałby sparing z Grecją w Szczecinie tuż przed Euro 2004, gdyby nie okazało się, że po 90 minutach bezładnej kopaniny i samobójczej bramce Kapsisa, Polacy pokonali przyszłego mistrza Europy? 8 czerwca drużyna Franciszka Smudy dostanie szansę ogrania przyszłego mistrza świata. O resztę niech zadba potem Vicente del Bosque. Smuda musi myśleć w perspektywie dłuższej o dwa lata.

DYSKUTUJ Z DARKIEM WOŁOWSKIM NA JEGO BLOGU

CZYTAJ TAKŻE

ORŁY SMUDY ZAGRAJĄ Z HISZPANIĄ

KOŁTOŃ: JAKBYM SŁYSZAŁ SMUDĘ SPRZED KILKU MIESIĘCY

Dowiedz się więcej na temat: FIFA | Madryt | sparing | Euro 2012 | RPA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje