Reklama

Reklama

Dla Finów Kubica najlepszy

Fińskie media krytykują swoich kierowców i oceniają, że najlepszym zawodnikiem F-1 w tym sezonie jest Robert Kubica, który - jest jedynym, który nie popełnia błędów i jeździ wyjątkowo konsekwentnie, choć nie zawsze szczęśliwie.

Dziennik Hufvudstadbladet opublikował ranking najlepszych dziesięciu kierowców F-1 w tym sezonie biorąc pod uwagę nie tylko szybkość ich bolidów, lecz wszystkie elementy tej dyscypliny. Na pierwszym miejscu znalazł się Robert Kubica.

"Poza wypadnięciem z toru Silverstone polski kierowca nie popełnia błędów. Jest to również kierowca prestiżowego cyklu F-1, który jest najmniej widoczny poza jazdą na torze, lecz właśnie na nim podkreśla swoją obecność rezultatami. Jego pierwsze zwycięstwo w karierze w Montrealu nie było wcale zaskoczeniem, lecz dobrze zasłużone, gdyż to rywale popełniali błędy, a on nie" - podkreśla gazeta.

Reklama

Na drugim miejscu znalazł się Jarno Trulli, który - |"czym starszy tym lepiej jeździ i zdobywa to, co może wycisnąć z nie najlepszego bolidu".

Trzeci w rankingu jest Mark Weber. "Podobnie jak Kubica nie pojawia się w rubrykach towarzyskich w mediach, lecz jeździ bardzo szybko. Niestety, jeżeli się nie ma dobrego bolidu to miejsce na podium jest bardzo daleko" - ocenia gazeta.

Fiński dziennik, z oczywistych względów, bardzo dużo miejsca poświęca fińskim kierowcomh Kimi Raikkonenowi i Heikki Kovalainenowi, a także Nico Rosbergowi, który posiada poza niemieckim też i fiński paszport, ale ocenia ich surowo.

Raikkonen znalazł się w rankingu dopiero na siódmym miejscu, ponieważ "wyraźnie brakuje mu koncentracji. Ten sezon był dla niego mieszanką brylantowych akcji i bardzo głupich błędów, których nie powinien popełniać mistrz świata".

Kovalainen z kolei "bardzo dobrze się spisywał w ekipie McLarena do wypadku w Barcelonie, który wyraźnie pozostawił u niego ślady psychiczne".

Dziesiątkę Hufvudstadbladet zamyka Nick Heidfeld. Zdaniem gazety od początku sezony przegrywa z Kubicą, który aż dziewięć razy był lepszy od niego w kwalifikacjach, a w wyścigach przegrywa z Polakiem 3:7. Polski kierowca wręcz deklasuje swojego kolegę z zespołu?.

Zbigniew Kuczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL