Reklama

Reklama

Derby Belgradu bez chuligańskich incydentów

Pięć tysięcy policjantów pilnowało porządku podczas piłkarskich derbów Belgradu. Wbrew obawom, nie doszło do chuligańskich wybryków. Na boisku lepszy okazał się Partizan, który pokonał Crvenę Zvezdę 1-0. Wynik w szóstej minucie ustalił Almani Moreira.

Obawy przed aktami przemocy przy okazji tego spotkania były tak duże, że jeszcze kilka dni temu rozważano jego odwołanie. W piątek serbski parlament znowelizował nawet prawo karne, by sprawniej walczyć ze stadionowymi chuliganami.

Z wynikiu wyjątkowe powody do zadowolenia może mieć bramkarz Partizana Vladimir Stojkovic. 27-letni Serb przeżywał ciężkie chwile 12 października w Genui. Wtedy to z powodu agresywnego zachowania kibiców Czerwonej Gwiazdy odmówił wyjścia na boisko w meczu eliminacji Euro 2012 z Włochami. Spotkanie z powodu awantury na trybunach po kilku minutach zostało przerwane.

Reklama

Sympatycy Crvenej Zvezdy, w której Stojkovic grał w latach 2000-2003 i 2005-2006, nie mogą mu wybaczyć, że w sierpniu podpisał kontrakt z lokalnym rywalem.

Mecz w Belgradzie oglądało 30 tysięcy widzów.

W tabeli nowym liderem został Partizan. Crvena Zvezda zajmuje drugie miejsce z takim samym dorobkiem punktowym.

Dowiedz się więcej na temat: derby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje