Reklama

Reklama

Defensywa znakiem firmowym Serbów

Drugie miejsce w klasyfikacji najlepiej broniących zespołów po pierwszej fazie mistrzostw Europy koszykarzy i najmniejsza średnia strat meczu (10,0) to wizytówka Serbii. Reprezentacja tego kraju będzie w sobotę w Łodzi pierwszym rywalem Polaków w drugiej fazie turnieju.

Serbia to także najmłodszy zespół ME (średnia wieku 22,3 lata). Dwaj najstarsi zawodnicy - środkowy Nenad Krstic występujący w NBA w Oklahoma City Thunder i rzucający obrońca Bojan Popovic mają po ... 26 lat.

Zespół prowadzony przez doświadczonego Dusana Ivkovica tracił w spotkaniach pierwszej fazy średnio 65,3 pkt. W grupie C w Warszawie pokonał mistrzów świata Hiszpanię (66:57), Wielką Brytanię (77:59) i uległ Słowenii (69:80).

Polska wyprzedza Serbię zdecydowanie w dwóch kategoriach: liczbie asyst i zdobytych punktów. Biało-czerwoni to liderzy klasyfikacji asyst (58), co daje średnią 19,3 w meczu. Średnia zdobytych punktów przez Polaków 81,7 plasuje ich na czwartym miejscu po pierwszym etapie. Serbowie są na 11. pozycji (70,7 pkt).

Reklama

- Serbia zawsze jest groźna, a po wygranej nad Hiszpanią nie trzeba jej rekomendować. Wynik mówi sam za siebie. Każdy mecz, każdy punkt w tej rywalizacji będzie ważny w walce o awans do ćwierćfinałów, a zwycięstwo na wagę złota - ocenił rozgrywający Łukasz Koszarek.

Serbia to także wicelider pierwszej rundy ME w klasyfikacji przechwytów - w trzech meczach koszykarze Ivkovica mieli 25 takich zagrań, co daje średnią 8,3. Siłą drużyny jest nie tylko obrona, ale bezgraniczne zaufanie zawodników do szkoleniowca.

- Jako dzieciaki oglądaliśmy mecze dawnej reprezentacji Jugosławii pod wodzą Ivkovica. Teraz możemy z nim pracować. To dla nas wielki zaszczyt. On ma wielkie doświadczenie i pewność siebie. Uczymy się od niego wiary w sukces - powiedział na stronie internetowej FIBA-Europe 22-letni skrzydłowy Milenko Tepic.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL