Reklama

Reklama

Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki walczy o półfinał ETTU

W piątek odbył się pierwszy ćwierćfinałowy mecz tenisistów stołowych o Puchar ETTU. Zawodnicy Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki pokonali FC Saarbruecken 3:2. Rewanż już 24 stycznia w Niemczech. Czy Polacy ponownie zwyciężą?

- Jestem dobrej myśli. Wygrana z FC Saarbruecken to nie był przypadek. Mamy dopracowaną technikę, a rywalom w tym sezonie nie idzie zbyt dobrze, co nie jest tajemnicą - mówi Tomasz Redzimski, trener Bogorii.

Trener nie ukrywa jednak, że do starcia z niemiecką drużyną Polacy muszą się odpowiednio przygotować: "W FC Saarbruecken gra Bastian Steger. To bardzo dobry zawodnik, reprezentuje wysoki poziom. Ma ofensywny styl gry, rozgrywa fenomenalne pojedynki. Gra z nastawieniem na forhend, podobnie jak Bojan Tokić. Nieco inny styl reprezentuje Tiago Apolonia. Taktykę układam tak, aby przy stole nie było niespodzianek i moi zawodnicy czuli się pewnie. Ale wiadomo, że nie wszystko można przewidzieć. Przeciwnicy już nie raz pokazali swoją siłę. Mają na koncie wiele zwycięstw".

Reklama

W tym samym czasie co walka o półfinał ETTU zaczęła się również II runda prestiżowych krajowych rozgrywek Wschodzący Białystok Superligi. Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki zajmuje wysokie miejsce w tabeli. Czy zawodnicy utrzymają dotychczasową pozycję?

- Nie czuję, że musimy wybierać między walką w ETTU, a krajowymi rozgrywkami. To zupełnie inne treningi, inne wymagania, ale wszystko da się pogodzić. Nie ukrywam natomiast, że w tym momencie skupiamy się na Pucharze Europy. To dla nas ogromna szansa. Byłbym zawiedziony, gdybyśmy odpadli na tym etapie, dlatego mobilizuję wszystkie siły na piątkowy mecz.

Drużyna z Grodziska Mazowieckiego ma w tym sezonie silny skład i realne szanse na zwycięstwo w Pucharze Europy. Jesienią do klubu dołączył Oh Sang Eun, 10-krotny zwycięzca turniejów z cyklu ITTF World Tour w grze pojedynczej. W szeregach drużyny występuje również Mistrz Polski Daniel Górak oraz złoty medalista deblowego ITTF World Tour w Czechach, Robert Floras.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL