Reklama

Reklama

Dania - Polska 2:0, wciąż bezbarwnie

W towarzyskim meczu piłkarskim Polska przegrała na stadionie Parken w Kopenhadze z Danią 0:2. Pierwszą bramkę zdobył w 22. minucie Tomasson, który wykorzystał błąd Ratajczyka i w sytuacji sam na sam nie dał szans Dudkowi.

Drugi gol padł w 72. minucie po składnej akcji całego zespołu Danii, a do pustej bramki piłkę skierował Larsen.

Reklama

W I połowie gra polskiej drużyny nie wyglądała źle. Polacy starali się grać uważnie w obronie, dobrze prezentował się Jacek Bąk, z atakami Rommedahla nie radził sobie natomiast Krzysztof Ratajczyk. W pomocy lepiej od środka prezentowały się boki: Kamil Kosowski i Roman Dąbrowski. Napastnikom - Żurawskiemu i Olisadebe wyraźnie brakowało natomiast wsparcia II linii.

Druga połowa meczu była słabsza w wykonaniu Polaków, którzy nie tylko nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką Duńczyków ale grali coraz słabiej.

Chwilę po przerwie na boisku pojawił się Paweł Kaczorowski, który zastąpił Romana Dąbrowskiego i gra prawą stroną "siadła". Po drugim golu dla gospodarzy Zbigniew Boniek dał szansę pozostałym rezerwowym. W ataku pojawili się Kuźba i Niedzielan, zagrał także Wasilewski. Polska drużyna grała jednak bez wiary w możliwość zdobycia nawet jednej bramki. Polacy w całym meczu nie potrafili oddać nawet celnego strzału! Najbliżej tego był Roman Dąbrowski, którego uderzenie z dystansu przeleciało pół metra nad poprzeczką.

Ten mecz pokazał, że nie jest dobrym pomysłem wracanie do tego składu, który wywalczył awans do Mistrzostw Świata. Bardzo słabo zaprezentowali się Kałużny ze Świerczewskim. Daleki od dobrej formy jest również Olisadebe.

Na pewno pochwalić można Jacka Bąka, dobrze radził sobie grający dopiero po raz drugi w reprezentacji Baszczyński, w pomocy dobrze zaprezentował się walczący Kosowski, nieźle zagrał Dąbrowski.

Zobacz opis meczu oraz relację minuta po minucie

Posłuchaj co powiedział Andrzej Niedzielan po powrocie do Polski.

Dowiedz się więcej na temat: mecz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama