Reklama

Reklama

Dania ma do wyrównania rachunki z Polakami

Od meczu z Danią rozpoczną w sobotę polscy piłkarze ręczni rywalizację w drugiej rundzie mistrzostw świata, które odbywają się w Szwecji. Mecz w Malmoe rozpocznie się o godz. 20.15.

Zobacz relację na żywo z tego meczu w INTERIA.PL!

Duńczycy mają do wyrównania rachunki z Polakami, którzy dwukrotnie stanęli im na drodze do pełnego sukcesu w MŚ. W 2007 roku przegrali z "Biało-czerwonymi" w półfinale po dwóch dogrywkach, a dwa lata później zostali pokonani dwukrotnie: najpierw w spotkaniu drugiej rundy, a później w walce o brązowy medal.

Na tym czempionacie skandynawski zespół idzie jak burza, wygrywa wszystkie mecze i w opinii fachowców jest faworytem grającej w Malmoe i Lundzie Grupy II.

Reklama

W sobotę odbędą się także dwa pozostałe spotkania w tej grupie: o 18.15 w Malmoe Serbia zagra ze Szwecją. O tej samej porze, ale w Lundzie, Chorwacja zmierzy się z Argentyną.

Już od rana polscy kibice zaczęli przybywać do Malmoe Arena po odbiór biletów na mecze rundy zasadniczej mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. Są i tacy, którzy przylecieli z Londynu. Najtańsza wejściówka na jeden dzień to wydatek 500 koron (prawie 250 zł).

Co prawda spotkanie z Danią rozpocznie się dopiero o 20.15, ale biorąc pod uwagę zamieszanie jakie mogą stworzyć skandynawscy fani handballu (gospodarze też grają w tym obiekcie w sobotę), Polacy wolą nie ryzykować i zawczasu odebrać wejściówki.

Pochodzący z Jeleniej Góry Marek z Beatą do Malmoe przybyli z Londynu. - Postanowiliśmy trochę inaczej spędzić urlop. Zawsze interesowaliśmy się sportem, stąd pomysł na obejrzenie takiej imprezy - wyjaśnili.

Poczynania podopiecznych trenera Wenty śledzą od początku. Najpierw pojechali do Goeteborga, gdzie oglądali wszystkie mecze fazy wstępnej z udziałem biało-czerwonych.

- Tam bilety kosztowały mniej, 200 koron. Była bardzo fajna atmosfera. Co prawda polscy kibice byli porozrzucani po trybunach, ale ponieważ na większości meczów było pusto, więc zbieraliśmy się w większe grupy, jak najbliżej boiska. Wtedy doping był dużo głośniejszy - zaznaczyła Beata.

Polscy fani szczypiorniaka przybyli do Szwecji niemal ze wszystkich zakątków kraju; nie brakuje też takich, którzy na stałe mieszkają i pracują w Skandynawii. Wielu z nich zamawiało karnety przez internet.

W trakcie każdego spotkania trybuny obwieszone są banerami w biało-czerwonych barwach, na których umieszczono nazwy różnych miast. Jeszcze w Goeteborgu swoją obecność zaznaczyli kibice m.in. z Dębicy, Nowego Sącza, Głogowa, Sierpca, Drawska Pomorskiego, Szczecina, Złotoryji, a pomysłowością innych przebili sympatycy Mazura Ełk, którzy swoją flagę zawiesili na... loży honorowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL