Reklama

Reklama

"Cygan": Uwielbiam czuć, że walka jest blisko

- Nie podpalam się już w ringu jak kiedyś, teraz do walk podchodzę zupełnie inaczej - przyznał w rozmowie z serwisem bokser.org po zakończeniu ceremonii ważenia przed sobotnim pojedynkiem o pas IBC wagi półciężkiej Dawid Kostecki. Rywalem "Cygana" podczas gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie będzie Włoch Dario Cichello.

- Jakie wrażenia po spotkaniu z Włochem twarzą w twarz? Jest trochę wyższy od ciebie...

Dawid Kostecki: Tak naprawdę nie ma dla mnie znaczenia, czy mój przeciwnik jest niższy czy wyższy ode mnie, gotowy jestem na każdego! Na ważeniu było troszkę adrenaliny, taki już mam styl, nie planuję takich sytuacji. Uwielbiam ten moment podczas ważenia, gdy patrzę rywalowi prosto w oczy. Czuję wtedy przypływ adrenaliny, mam w takiej chwili ochotę od razu wyjść do ringu i się bić. To jest moment, gdy czuję, że zbliża się gala, że już niedługo będę walczył. Uwielbiam to uczucie.

Reklama

- Boksujesz w rodzinnym Rzeszowie. Czujesz w związku z tym dodatkowe emocje?

DK: Z tego że walczę w Rzeszowie przede wszystkim się cieszę. Jakichś specjalnych dodatkowych emocji jednak raczej nie ma - za długo już boksuję, mam zahartowaną psychikę. Zresztą udowodniłem to chyba w Łodzi w walce z Grześkiem Soszyńskim - już nie podpalam się niepotrzebnie tak jak kiedyś, potrafię zachować spokój w ringu. Teraz już inaczej podchodzę do walk. W Łodzi było 15 tysięcy widzów, a potrafiłem zachować zimną krew. Dlatego nie uważam, by to że boksuję w Rzeszowie mogłoby mi przeszkodzić w koncentracji.

- Twoja wysoka pozycja rankingowa wyraźnie motywuje Cichello...

DK: Wiadomo, Cichello chce zaistnieć - rozumiem go i wiem, że to jest dla niego mega motywacja do walki. Z tych samych powodów chcą walczyć ze mną zawodnicy z Polski. Tak naprawdę to cieszy mnie to, że on jest tak zmotywowany, bo zapowiada się emocjonująca walka. Wygra lepszy...

- Sobotnia walka ma być podobno dla ciebie sprawdzianem, czy jesteś gotowy na zawodników z najwyższej półki...

DK: Tak twierdzi mój trener, tak też mówi mój promotor, więc coś w tym musi być. Cichello to dobry sprawdzian - nie wywraca się, jest odporny na ciosy. Zobaczymy, jak poradzę sobie z takim rywalem.

- Pokusisz się o typ na walkę?

DK: Trudno będzie z nim wygrać przed czasem, ale jeśli nadarzy się okazja, będę do tego dążył. Jeśli się odsłoni, a ja go czysto trafię, to będzie po walce, bo jestem w super formie.

- Ostatnio twoje nazwisko pojawia się często w mediach, ale w kontekście niekoniecznie sportowym...

DK: Zgadza się, W mediach jest pełno różnych dziwnych doniesień. Chciałbym się jakoś do tej sprawy oficjalnie ustosunkować i wyjaśnić niedomówienia i fałszywe informacje. Dlatego rusza moja oficjalna strona dawidkostecki.com. Nigdy nie planowałem zakładania swojej strony, ale ostatnie zamieszanie wokół mojej osoby mnie do tego skłoniły.

Michał Koper

Bezpośrednia relacja z gali w Rzeszowie w Polsat Sport (godz. 20.00) i Polsat (godz. 23.15)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy