Reklama

Reklama

Cudowny Phelps, szybki Bolt

Osiem złotych medali olimpijskich pływaka Michaela Phelpsa, rekordy świata w sprincie Usaina Bolta i w skoku o tyczce Jeleny Isinbajewej, tytuł mistrza świata Formuły 1 Lewisa Hamiltona oraz zdetronizowanie Rogera Federera przez Rafaela Nadala - to najważniejsze wydarzenia kończącego się roku.

Phelps pojechał do Pekinu z zamiarem zdobycia ośmiu złotych medali olimpijskich i cel zrealizował, poprawiając rekord rodaka Marka Spitza, który w 1972 roku na igrzyskach w Monachium siedem razy stawał na najwyższym stopniu podium.

Amerykański pływak odniósł pięć indywidualnych zwycięstw: na 200 m stylem dowolnym, motylkowym i zmiennym, 100 m st. mot. oraz 400 m st. zm., a także trzy w sztafetach. Dołączając sześć złotych medali, które zdobył na poprzednich igrzyskach w Atenach, 22-letni Phelps, 14 złotymi krążkami, już dziś jest najbardziej utytułowanym olimpijczykiem w historii.

Reklama

Gwiazda Amerykanina świeciła na olimpijskiej pływalni najjaśniej, a bolesną porażkę poniósł w Pekinie "król długich i średnich dystansów" Grant Hackett, który zdobył co prawda siódmy olimpijski medal, ale w finale koronnego dystansu 1500 m st. dow. przegrał nieznacznie z Oussamą Melloulim z Tunezji. W październiku 28-letni Australijczyk zakończył karierę.

W grudniu w jego ślady poszedł 30-letni Pieter van den Hoogenband, który wygrał na dystansie 100 m st. dow. złote medale na igrzyskach w Sydney (2000) i Atenach (2004), a w Pekinie był w finale dopiero piąty.

W sumie w stolicy Chin pływacy pobili 25 rekordów świata i 35 Europy, a liczba ustanowionych w całym roku najlepszych wyników na świecie przekroczyła 100, podczas grudniowych mistrzostw Starego Kontynentu na krótkim basenie w Rijece.

Na pekińskich igrzyskach Usain Bolt potwierdził, że jest najszybszym człowiekiem globu, odnosząc zwycięstwa w finałach biegów na 100 i 200 metrów. W dodatku w obydwu przypadkach ustanowił rekordy świata.

Najpierw 22-letni Jamajczyk uzyskał najlepszy w historii rezultat w sprincie - 9,69 s, a wynik byłby jeszcze lepszy, gdyby na ostatnich metrach nie zwolnił, będąc już pewnym zwycięstwa. Trzy dni później dystans dwukrotnie dłuższy pokonał w czasie 19,30 s, poprawiając o 0,02 s 12-letni rekord świata Michaela Johnsona.

Kolejnym rekordem świata tytuł mistrzyni olimpijskiej przypieczętowała "caryca tyczki" Jelena Isinbajewa. W finale Rosjanka znów zdeklasowała rywalki, a w ostatnim skoku pokonała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,05 m.

Isinbajewa poprawiła wówczas o centymetr wynik uzyskany 29 lipca podczas mityngu w Monako, a po raz pierwszy w tym roku poprawiła tabelę rekordów 11 lipca w Rzymie, skacząc 5,03 m.

Nad tegorocznymi zmaganiami lekkoatletów pojawił się jednak cień dopingu, bowiem za stosowanie niedozwolonego wspomagania (głównie EPO) Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) ukarało dwuletnią dyskwalifikacją kilkunastu reprezentantów Rosji, głównie chodziarzy i biegaczy.

W grudniu Międzynarodowy Komitet Olimpijski odebrał dwa medale z Pekinu w rzucie młotem reprezentantom Białorusi: srebrny Wadimowi Diewiatowskiemu i brązowy Iwanowi Tichonowi, a pierwszy z nich został dodatkowo dożywotnio pozbawiony prawa udziału w igrzyskach.

Przez 237 kolejnych tygodni na czele rankingu tenisistów ATP znajdował się Roger Federer, który cztery ostatnie sezony kończył na prowadzeniu. 18 sierpnia nowym numerem jeden na świecie został Hiszpan Rafael Nadal, wykorzystując wyjątkowo słabą tegoroczną dyspozycję Szwajcara.

Zawodnik z Majorki był bezsprzecznie najlepszym tenisistą sezonu, w którym po raz czwarty z rzędu triumfował w wielkoszlemowym Roland Garros, a w lipcu przerwał nieoczekiwanie serię pięciu zwycięstw Federera na trawie w Wimbledonie, pokonując go w piątym secie 9:7.

W sierpniu Nadal zdobył złoty medal w Pekinie, ale w końcówce sezonu w wyniku kontuzji nie mógł wystąpić w finale rozgrywek o Puchar Davisa, w którym Hiszpanie pokonali na wyjeździe Argentynę 3:1.

W rywalizacji kobiet wydarzeniem numer jeden było zakończenie kariery przez Justine Henin, prowadzącej w rankingu WTA. Belgijka oficjalnie pożegnała się z tenisem w maju, a w kolejnych miesiącach fotel liderki zajmowały kolejno: Serbki Ana Ivanović i Jelena Janković, Amerykanka Serena Williams, a rok jako numer jeden zakończyła Janković. Natomiast całe podium igrzysk w Pekinie zajęły Rosjanki: złoto przypadło Jelenie Dmentiewej, srebro Nadieżdzie Pietrowej, a brąz Wierze Zwonariewej.

Drugi z rzędu sezon po odejściu Michaela Schumachera z Formuły 1 dostarczył tyle samo emocji, co poprzedni, a losy tytułu znów rozstrzygnęły się w ostatnim wyścigu w Brazylii. Tym razem nerwy na wodzy utrzymał Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes i wyprzedził zaledwie o jeden punkt Brazylijczyka Felipe Massę z Ferrari, które triumfowało wśród konstruktorów.

23-letni Brytyjczyk został najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły, poprawiając osiągnięcie Hiszpana Fernanda Alonso z 2005 roku. Pierwszy raz w tej rywalizacji na najwyższym stopniu podium stanął Polak. W czerwcu Robert Kubica z teamu BMW-Sauber wygrał Grand Prix Kanady na torze w Montrealu, gdzie rok wcześniej miał groźnie wyglądający wypadek.

Hamilton zdobył pierwszy tytuł w karierze, natomiast piąty raz z rzędu w rajdowych mistrzostwach świata triumfował Sebastien Loeb, który ma ważny kontrakt z ekipą Citroena do końca 2009 roku. Po ostatnim sezonie Francuz zapowiedział, że rozważa potem spróbowanie swoich sił w Formule 1.

Przymiarki do bolidów Ferrari, ale i samochodów rajdowych, ma też za sobą Valentino Rossi, który w tym sezonie został mistrzem świata motocyklistów po raz ósmy w karierze, a szósty w najwyższej klasie MotoGP (wcześniej klasie 500 ccm). 29-letni Włoch również coraz częściej wspomina o zmianie dyscypliny i dwóch na cztery kółka, ale na razie jego deklaracje nie znalazły większego odzewu ze strony teamów Formuły 1 czy też fabrycznych ekip WRC.

Brak entuzjazmu nie dziwi, bowiem cała branża motoryzacyjna zmaga się ze znacznymi spadkami sprzedaży aut, ubocznym skutkiem światowego kryzysu finansowego. Najbardziej dotkliwie odczuły to firmy japońskie, licznie zaangażowane w sport.

Na początku grudnia Honda ogłosiła, że wystawia na sprzedaż team Formuły 1, a jeśli nie znajdzie kupca do końca roku, to w ogóle rozwiąże zespół. Natomiast tydzień później z rywalizacji WRC w 2009 roku wycofały się ekipy fabryczne Suzuki i Subaru.

Kłopoty z utrzymaniem sponsorów i walka z rosnącymi kosztami dotknęły też żużel, w którym tytuł mistrzowski wywalczył Duńczyk Nicki Pedersen, wyprzedzając Australijczyka Jasona Crumpa i Tomasza Golloba.

W kolarskim peletonie w tym roku wyróżnili się przede wszystkim Hiszpan Alberto Contador, który zwyciężył w dwóch z trzech największych wyścigów: Giro d'Italia i Vuelta a Espana. Contador nie miał szansy wygrać Tour de France, ponieważ organizatorzy nie dopuścili do startu jego ekipy. W "Wielkiej Pętli" najlepszy był jego rodak Carlos Sastre.

Zanim uwaga całego sportowego świata skierowała się na Pekin, na boiskach Austrii i Szwajcarii rozgrywano finały piłkarskich mistrzostw Europy. Turniej zakończył się zwycięstwem reprezentacji Hiszpanii, która w wiedeńskim finale pokonała 1:0 Niemców, a zwycięstwo zapewnił im Fernando Torres.

Napastnik Liverpool FC znalazł się w gronie pięciu kandydatów do "Złotej Piłki", tradycyjnej nagrody dla Piłkarza Roku w Europie 2008 przyznawaną przez magazyn "France Football". Odebrał ją Cristiano Ronaldo, portugalski gwiazdor Manchesteru United, z którym wygrał rywalizację w Lidze Mistrzów. W angielskim finale "Czerwone Diabły" okazały się lepsze od Chelsea Londyn.

Dopiero 12 stycznia zostaną ogłoszone wyniki plebiscytu na Piłkarza Roku 2008 organizowanego przez Międzynarodową Federację Piłkarską. FIFA nominowała Ronaldo, Torresa i jego rodaka Xaviego, Argentyńczyka Lionela Messiego oraz triumfatora poprzedniej edycji Brazylijczyka Kakę.

Najlepszy golfista świata Tiger Woods w czerwcu wygrał US Open, odnosząc 14. w karierze zwycięstwo w Wielkim Szlemie. Dwa dni po tym sukcesie zaskoczył wszystkich ogłaszając, że nie wróci na pole przed końcem roku, ponieważ musi poddać się operacji kontuzjowanego lewego kolana (więzadło krzyżowe).

O ile absencja Woodsa jest tymczasowa, o tyle w grudniu karierę zakończyła Szwedka Annika Sorenstam, triumfatorka 72 turniejów, w tym dziesięciu zaliczanych do Wielkiego Szlema. Na jesieni z kolarskim peletonem pożegnali się natomiast Włoch Paolo Bettini i Niemiec Erik Zabel.

Rywalizacja o Kryształową Kulę w skokach narciarskich zakończyła się w marcu triumfem Austriaka Thomasa Morgensterna, który odniósł dziesięć zwycięstw i 16 razy stawał na podium. Trzeci był Fin Janne Ahonen, który w ten sposób zakończył karierę.

Natomiast rywalizacja o alpejski PŚ przyniosła podwójne zwycięstwo Amerykanów: pierwsze Lindsey Vonn i drugie Bode Millera. Ostatni raz dwójka reprezentantów USA triumfowała w jednym sezonie w 1983 roku (Tamara McKinney i Phil Mahre).

Tytułu najlepszego alpejczyka świata nie mógł bronić Aksel-Lund Svindal, który na początku sezonu miał groźny wypadek na treningu i odniósł obrażenia twarzy oraz miał ranę ciętą o długości kilkunastu centymetrów na lewej nodze. 25-letni Norweg udanie wrócił na stoki na jesieni, a na początku grudnia zwyciężył w zjeździe i supergigancie w Beaver Creek.

30 listopada Hermann Maier wygrał supergigant w Lake Louise, odnosząc 54. zwycięstwo w alpejskim PŚ, ale pierwsze od trzech lat. Uskrzydlony tym sukcesem 36-letni Austriak od razu zapowiedział, że będzie kontynuował karierę do igrzysk olimpijskich w Vancouver w 2010 roku.

Jedno jest pewne, "Herminatorowi" raczej nie uda się zbliżyć w szczególny sposób do rekordowego osiągnięcia Ingemara Stenmarka. Szwedzki narciarz zakończył karierę z dorobkiem 86 wygranych w zawodach pucharowych.

Bliski jego osiągnięcia jest 34-letni Ole Einar Bjoerndalen, który w marcu odniósł 81. zwycięstwo w biathlonowym PŚ, a na koncie ma jeszcze jedną wygraną w PŚ w biegach narciarskich. Siedem zwycięstw w sezonie pozwoliło Norwegowi sięgnąć po "Kryształową Kulę". Wśród pań trofeum przypadło Niemce Magdalenie Neuner, a w biegach narciarskich triumfowali: Finka Virpi Kuitunen i Czech Lukas Bauer.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL