Reklama

Reklama

Chińczycy zbudują nam stadiony?

Chińskie firmy są przygotowane, żeby w Polsce przed Euro 2012 zbudować wszystko: autostrady, metro, stadiony, szybkie koleje - powiedział po powrocie z Pekinu minister sportu Mirosław Drzewiecki.

Drzewiecki, który wraz z wicepremierem Grzegorzem Schetyną był w Chinach po raz drugi w ostatnich trzech tygodniach, poinformował, że spotkał się z przedstawicielami chińskich firm, które przed igrzyskami budowały m.in. dworce, obiekty sportowe, lotniska.

"Pojechaliśmy z premierem Schetyną do Chin, aby potwierdzić nasze olbrzymie zainteresowanie udziałem miejscowych firm w przetargach na budowę obiektów sportowych przed Euro 2012. Mają oni ogromne doświadczenie w tym zakresie, co pokazali budując obiekty olimpijskie" - powiedział minister sportu w TVN 24.

Reklama

Chińskie firmy będą uczestniczyły w przetargach na takich samych zasadach, jak wszystkie inne. Jeżeli ich oferty będą lepsze niż belgijskie czy francuskie, to wygrają konkursy i będą realizowały inwestycje.

W połowie września - jak poinformował minister Drzewiecki - do Polski przyjadą przedstawiciele chińskich firm, którym zostanie przedstawiony zakres inwestycji planowanych przed Euro 2012. Wcześniej do Chin pojedzie wicepremier Waldemar Pawlak, który będzie kontynuował wstępne rozmowy przeprowadzone przez wicepremiera Schetynę i ministra Drzewieckiego.

"Coraz bardziej mnie denerwuje, że Polska nagle stała się "łowiskiem" dla tych, którzy chcą u nas budować wszystko dwa, nawet trzy razy drożej niż robili to we Francji czy w Niemczech. Na to naszej zgody nie będzie. Otrzymaliśmy propozycję wybudowania w Warszawie 6 km odcinka metra za 6 mld złotych. To propozycja bezczelna, nie jesteśmy zmuszeni płacić dwa razy drożej, niż wynosi rzeczywisty koszt inwestycji" - uważa minister sportu.

Dowiedz się więcej na temat: stadiony | firmy | minister sportu | minister | Drzewiecki | Chińczycy | Euro 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje