Reklama

Reklama

"Celem pierwsze miejsce"

Piłkarze AS Roma chcą za wszelką cenę utrzymać pierwszą pozycję w grupie A Ligi Mistrzów, na którą przesunęli się po środowym zwycięstwie 3:1 nad CFR Cluj. Grę gospodarzy ocenili jako dobrą, ale nie dość dobrą.

Zdobywca 2 goli Matteo Brighi był zadowolony z powodu pokonania niesprzyjających okoliczności towarzyszących pojedynkowi. - Grupa rozpoczęła się źle, ale teraz jesteśmy na pierwszym miejscu - przyznał pomocnik Romy. - Wiedziałem, że Cluj dobrze gra u siebie, że ich obiekt należy do trudnych, pamiętałem o mrozie. Myślę, że byliśmy lepsi. Mamy nadzieję na zakończenie rozgrywek grupowych na pierwszym miejscu. Strzeliłem pierwsze bramki i jestem z tego powodu szczęśliwy - przyznał Brighi.

Reklama

Autor ładnej bramki z rzutu wolnego Francesco Totti żałował tylko, że "Żyrondyści" ugrali remis w starciu z Chelsea i nadal liczą się w walce o przepustki do 1/8 finału. - Cluj to dobry zespół, ale my zagraliśmy niemal idealnie. Było dużo lepiej. Mogło być jeszcze lepiej, gdyby Bordeaux przegrało z Chelsea - przyznał nie do końca zadowolony kapitan "Giallorossi".

Rodrigo Taddei ucieszył się ze zrealizowania zamierzonego celu. - Bardzo dobrze, że mamy trzy punkty - podkreślał pomocnik. - To był nasz cel i go osiągnęliśmy. Dołożyliśmy wszelkich starań. Mamy pierwsze miejsce i chcemy tu zostać, by wylosować łatwiejszych przeciwników - realistycznie ocenił sprawę współautor ostatniego gola dla Romy w spotkaniu z mistrzami Rumunii.

Dowiedz się więcej na temat: Za wszelką cenę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje