Reklama

Reklama

Bundesliga: FC Nuernberg - Borussia Dortmund 0-2

W inaugurującym meczu 20. kolejki Bundesligi 1 FC Nuernberg przegrał na Frankenstadion z Borussią Dortmund 0-2. Mistrzowie Niemiec po trzecim zwycięstwie w trzecim tegorocznym spotkaniu objęli pozycję lidera tabeli.

Podobnie jak w dwóch poprzednich meczach, również i tym razem w podstawowym składzie Borussii wybiegło trzech Polaków. Na prawej obronie zaczął Łukasz Piszczek, prawe skrzydło obsadził Jakub Błaszczykowski, a środek ataku Juergen Klopp zarezerwował dla Roberta Lewandowskiego.

Pudłował Pekhart, pudłował "Lewy"

Pierwsze emocje mieliśmy już w 4. minucie spotkania. W polu karnym gości padł napastnik FC Nuernberg, Tomasz Pekhart. Kibice na Frankenstadion zerwali się z miejsc, ale arbiter postąpił słusznie nie dyktując "jedenastki".

W 8. minucie znów zakotłowało się w polu karnym drużyny z Dortmundu. Po rzucie rożnym uderzał z niewielkiej odległości Dominic Maroh, ale interwencją popisał się Roman Weidenfeler. Minutę później, po kolejnym kornerze Borussię uratował Shinji Kagawa. Japończyk wybił piłkę z linii bramkowej po główce jednego z graczy gospodarzy.

Reklama

Borussia nie mogła zaskoczyć, a gospodarze nie ustawali w atakach. W 18. minucie świetnie w polu karnym znalazł się Pekhart, ale strzelając w krótki róg trafił w Weidenfelera. Po chwili miał jeszcze lepszą okazję, lecz znów ją zmarnował. Z najbliższej odległości, w zamieszaniu po rzucie rożnym, przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Przebudzenie gości nastąpiło dopiero po 21 minutach gry. W znakomitej sytuacji bramkowej znalazł się Robert Lewandowski. Polak z lewego skrzydła wbiegł w pole karne, ale nie zdołał pokonać Raphaela Schaefera. Strzelił wprost w niego.

Kolejne "pudło" w tym meczu, to zasługa Kevina Grosskreuza. Pomocnik Borussii miał doskonałą szansę na strzelenie gola, ale będąc osamotniony w polu karnym, kopnął piłkę ponad poprzeczką i zaprzepaścił szansę na gola otwierającego wynik spotkania.

W 28. minucie po akcji Kagawy prawym skrzydłem, akcję w stylu Hernana Crespo próbował wykończyć Lewandowski, jednak jego strzał piętą zablokowali obrońcy.

"Lewy" wreszcie w bramkę trafił w 34. minucie. Po dynamicznej akcji zwiódł obrońcę, przełożył piłkę na prawą nogę i technicznym strzałem "poszukał" górnego rogu bramki. Na drodze piłki do siatki stanął jednak Schaefer, który efektownie sparował strzał na rzut rożny.

Doskonałą okazję na gola mieli goście także w następnej akcji. Piszczek dośrodkował w pole karne z prawego skrzydła, piłkę zgrał Grosskreuz, a Kagawa instynktownie oddał strzał piętą. Zbyt lekko jednak, by pokonać dobrze dysponowanego golkipera Norymbergi.

Piszczkowi nie zadrżała noga

Tuż po przerwie napór Borussii przyniósł gola. W 48. minucie do świetnego krzyżowego podania na prawe skrzydło dopadł Piszczek. Reprezentacyjnemu obrońcy "Biało-czerwonych" w kluczowym momencie nie zadrżała noga. Wycofał piłkę do Sebastiana Kehla, a kapitan mistrzów Niemiec pewnym strzałem z lewej nogi pokonał Raphaela Schaefera.

Tempo meczu opadło, ale grę kontrolowała Borussia. Aktywny pozostawał Piszczek, który miał chrapkę na kolejną asystę. W 56. minucie znów dobrze podłączył się do akcji ofensywnej, mocno dośrodkował, ale za mocno, aby do piłki doszedł któryś z jego partnerów.

W 63. minucie piłka po raz drugi wpadła do norymberskiej bramki. Sędzia gola jednak nie uznał, bowiem orzekł, dopatrując się (słusznie zresztą) pozycji spalonej Roberta Lewandowskiego.

Polski napastnik boisko opuścił osiem minut później. Zastąpił go tradycyjnie Lucas Barrios, który ostatecznie nie opuścił Borussii w końcówce zimowego okienka transferowego. Paragwajczyk niebawem przestał żałować, że nie zamienił Borussii na Fulham. W 82. minucie dobił bowiem strzał Shinjiego Kagawy i strzelił swojego pierwszego gola w sezonie, podwyższając tym samym wynik na 2-0 dla gości.

Po kolejnej akcji podopiecznych Juergena Kloppa piłka znów zatrzepotała w siatce gospodarzy, lecz sędzia główny po raz kolejny odgwizdał ofsajd i nie uznał bramki.

Więcej goli w tym meczu nie padło. Mająca komfortowe, dwubramkowe prowadzenie Borussia spokojnie dowiozła zwycięstwo do końcowego gwizdka, dopisując kolejne już, trzecie zwycięstwo w tegorocznych spotkaniach Bundesligi.

1. FC Nuernberg - Borussia Dortmund 0-2- zobacz pełny raport meczowy

Bundesliga: Tabela, wyniki, terminarz, strzelcy i kartkowicze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama