Reklama

Reklama

Budowlani Łódź chcą organizować finał Ekstraligi

Aktualny mistrz Polski w rugby Master Pharm Budowlani Łódź chce zdobyć kolejne trofeum. Ich sobotni mecz z niepokonaną w rozgrywkach Pogonią Siedlce zdecyduje o tym, która z tych drużyn awansuje do finału Pucharu Polski Ekstraligi.

Aktualny mistrz Polski w rugby Master Pharm Budowlani Łódź chce zdobyć kolejne trofeum. Ich sobotni mecz z niepokonaną w rozgrywkach Pogonią Siedlce zdecyduje o tym, która z tych drużyn awansuje do finału Pucharu Polski Ekstraligi.

Jesienne zmagania rugbistów są pierwszym etapem reformy krajowych rozgrywek, polegającej na zmianie systemu trwania sezonu z jesień-wiosna, na wiosna-jesień. W jej efekcie nowy mistrz Polski zostanie wyłoniony dopiero za rok, a w pierwszej z trzech rund osiem drużyn rywalizuje o Puchar Polski Ekstraligi. O to trofeum 11 listopada zmierzą się dwa najlepsze zespoły dwóch grup, których poznamy po ostatniej serii spotkań, zaplanowanej na najbliższy weekend.

Po pięciu rozegranych kolejkach, o zwycięstwo w gr. A rywalizują już tylko Pogoń Siedlce i Budowlani Łódź. O tym, która z tych drużyn awansuje do finału zdecyduje ich bezpośrednia sobotnia konfrontacja w Łodzi (godz. 14). Przed tym spotkaniem w lepszej sytuacji są goście, którzy w tej rundzie wygrali wszystkie mecze i o dwa punkty wyprzedzają aktualnych mistrzów Polski.

Reklama

W Łodzi wierzą jednak, że po sobotnim pojedynku kolejność w tabeli będzie odwrotna, co stanie się w przypadku triumfu gospodarzy.

- To może być mecz sezonu, bo zmierzą się w nim godni siebie rywale, a stawka jest bardzo wysoka. Wszystkie nasze ostatnie pojedynki z Pogonią były +na styku+ i w poprzednich rozgrywkach właśnie z tym przeciwnikiem stoczyliśmy najcięższy bój. Tamta wygrana poniosła nas do mistrzowskiego tytułu. On zobowiązuje i dlatego naszym jedynym celem w sobotę będzie zwycięstwo. Już dawno w jednym roku nie zdobyliśmy bowiem mistrzostwa i Pucharu Polski - powiedział trener łodzian Przemysław Szyburski.

Zapowiedział, że jego podopieczni przed własną publicznością zamierzają zrewanżować się za porażkę w Siedlcach, gdzie trzy tygodnie temu ulegli gospodarzom jednym punktem (17:18). Zaznaczył również, że chcą wygrać dla kierownika drużyny Grzegorza Białkowskiego, który w październiku obchodzi jubileusz 25-lecia pracy w łódzkim klubie.

Jak dodał dyrektor sportowy Budowlanych Mirosław Żórawski, stawką meczu będzie nie tylko miejsce w finale, ale także o prawo do jego organizacji.

- Nie ukrywamy, że chcemy być gospodarzem finału. Żeby być pewnym jego organizacji musimy zwyciężyć z tzw. punktem bonusowym, czyli za pięć punktów. Wówczas bez względu na wynik spotkania lidera drugiej grupy o Puchar Polski Ekstraligi zagramy przed własną publicznością. To jest nasz cel. Do jego realizacji przygotowujemy się bardzo starannie - tłumaczył.

W gr. B najbliżej występu w finale jest Ogniwo Sopot, które przed ostatnią kolejką ma dwa punkty przewagi nad Lechią Gdańsk.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy