Reklama

Reklama

Brytyjski rząd obradował w Parku Olimpijskim

Kwestie bezpieczeństwa i promocji londyńskich igrzysk omawiano na pierwszym w tym roku posiedzeniu brytyjskiego rządu pod przewodnictwem premiera Davida Camerona. Z okazji 200 dni, jakie pozostały do rozpoczęcia imprezy, miejscem obrad był Park Olimpijski.

- Zrobimy absolutnie wszystko, by jak najlepiej wykorzystać czas, jaki pozostał do rozpoczęcia zawodów - zapewnił Cameron w czasie obrad.

Reklama

Premier dyskutował ze współpracownikami m.in. o sposobie promocji przy pomocy igrzysk brytyjskich interesów oraz zabezpieczeniu przebiegu imprezy.

- Podczas igrzysk będziemy chcieli pokazać reszcie świata wszystko, co Wielka Brytania ma najlepszego - zaznaczył premier.

Do igrzysk zostało coraz mniej czasu, a organizatorzy borykają się z wieloma kłopotami, związanymi z dystrybucją biletów oraz zabezpieczeniem imprezy. Muszą też zmieścić się w czasie i w budżecie.

Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo igrzysk poinformowały niedawno, że są przygotowane do wykrywania potencjalnych zagrożeń przed i w trakcie zawodów. Z drugiej strony w trakcie ćwiczeń symulacyjnych policjantowi udało się wnieść na jeden z obiektów atrapę bomby.

Kwestie zabezpieczenia antyterrorystycznego stanowią największą bolączkę służb specjalnych. W tym roku minie 40 lat od ataku terrorystycznego podczas olimpiady w Monachium. Palestyńczycy z organizacji "Czarny Wrzesień" wzięli wtedy sportowców z Izraela jako zakładników. Według ekspertów, w wyniku błędów popełnionych wówczas przez niemiecką policję życie straciło wtedy 11 sportowców. Z kolei w Londynie w 2005 roku czterech zamachowców-samobójców wysadziło się w metrze. Zginęły wtedy 52 osoby.

Brytyjskie służby bezpieczeństwa oceniają prawdopodobieństwo zorganizowania zamachu w czasie olimpiady jako wysokie. Dlatego też stopień zabezpieczeń będzie maksymalny - służbę podczas igrzysk będzie pełnić ponad 12 tys. policjantów i dodatkowo 13,5 tys. żołnierzy. Na zabezpieczenie imprezy ma zostać wydane około miliarda funtów.

Problemów dostarcza też system dystrybucji biletów, co zmusiło organizatorów do tymczasowego zawieszenia sprzedaży elektronicznej. Wskutek tego wejściówki sprzedawane są przez internet w innych krajach Europy, ale nie w Wielkiej Brytanii. Dziś nie wiadomo, kiedy Brytyjczycy znów będą mieć dostęp do systemu dystrybucji.

Łącznie na 6,6 mln biletów przeznaczonych do sprzedaży pojawiło się ponad 22 mln zgłoszeń i zapytań.

Dowiedz się więcej na temat: Ride | Park Olimpijski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje