Reklama

Reklama

Bosek o finale Ligi Światowej

- Kiedy tylko wybierałem się na mecz, czy to będąc zawodnikiem, czy już trenerem zawsze towarzyszyło mi jedno uczucie: chęć wygrania. Takie stawiałem sobie cele. Teraz gdy wybieram się do Belgradu jako kibic mam takie same uczucie i życzę tego samego naszym siatkarzom - powiedział przed turniejem finałowym Ligi Światowej Ryszard Bosek cytowany na oficjalnej stronie internetowej PLS.

- Kiedy tylko wybierałem się na mecz, czy to będąc zawodnikiem, czy już trenerem zawsze towarzyszyło mi jedno uczucie: chęć wygrania. Takie stawiałem sobie cele. Teraz gdy wybieram się do Belgradu jako kibic mam takie same uczucie i życzę tego samego naszym siatkarzom - powiedział przed turniejem finałowym Ligi Światowej Ryszard Bosek cytowany na oficjalnej stronie internetowej PLS.

- Polska jest faworytem w spotkaniu z Kubą. Młody zespół kubański wiele już umie, ale na pewno będziemy potrafili skutecznie przeciwstawić mu swoje umiejętności i doświadczenie. Rywale szybko wyszumią się i spokojnie przejdziemy do kontrofensywy - stwierdził były trener reprezentacji.

Zdaniem mistrza olimpijskiego i mistrza świata faworytem Final Four jest Brazylia. - Ale to wcale nie znaczy, że nie można z nimi wygrać - podkreślił.

- W naszej reprezentacji podoba mu się chęć wygrywania. Mam nadzieję, że nawet jak nam nie powiedzie się w Belgradzie, to ta cecha nie zniknie - dodał Bosek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL