Reklama

Reklama

Boruc w końcu skapitulował

W pierwszym sobotnim spotkaniu 32. kolejki szkockiej Premier League lider tabeli, Celtic Glasgow zremisował 1:1 na wyjeździe z Heart of Midlothian. Artur Boruc nie miał szans na uchronienie zespołu od straty bramki. Z kolei Adriana Mrowca zabrakło w kadrze meczowej ekipy gospodarzy.

Spotkanie znakomicie zaczęło się dla "The Bhoys". Już w pierwszej akcji meczu Jan Vennegoor of Hesselink wykorzystał dobre dośrodkowanie Andreasa Hinkela z prawej strony i strzałem prawą nogą pokonał Janosa Balogha.

Reklama

Polski golkiper skapitulował po pół godzinie gry. W odległości 30 metrów od jego bramki, Scott Brown sfaulował Micheala Stewarta. Do piłki ustawionej na wysokości lewego słupka bramki Boruca podszedł Bruno Aguiar, który wyśmienitym uderzeniem pokonał polskiego bramkarza. Boruc przy tym uderzeniu był żadnych szans.

Na drugą połowę Celtic wyszedł z mocnym postanowieniem zwycięstwa, ale to gospodarze pierwsi stworzyli zagrożenie. W 50. minucie Marius Zaliukas uderzył z linii "szesnastki", ale znakomicie zachował się w tej sytuacji Boruc. Piłkarze Gordona Strachana nie potrafili przekuć swojej przewagi w zdobycie bramki. Lider na Tynecastle Stadium musiał podzielić się punktami z trzecią drużyną ligi.

Heart of Midlothian - Celtic Glasgow 1:1 (1:1)

0:1 Hesselink 1.

1:1 Aguiar 30.

Sędziował: Craig Thomson

Żółte kartki: McManus

Hearts: Balogh - Neilson, Karipidis, Wallace, Zaliukas - Obua, Stewart, Driver, Palazuelos - Elliot (76 Nade), Aguiar (86 Tullberg)

Celtic: Boruc - Naylor, Caldwell, Loovens, Hinkel - Flood (Nakamura), Brown, McManus (46 Crosas), McGeady (82 Mizuno) - McDonald, Hesselink

Dowiedz się więcej na temat: Glasgow | Celtic Glasgow | bramki | Celtic | Boruc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje