Reklama

Reklama

Boruc: To się zdarza

- Popełniłem błąd. Spojrzałem na obrońcę, a on nie wybił, piłka odbiła mi się od stopy, przez co jej nie złapałem. Takie rzeczy się zdarzają - kręcił głową smutny Artur Boruc, przez którego błąd przegraliśmy ze Słowakami.

Boruc w meczu z Czechami, jak i podczas Euro 2008 był podporą Orłów Leo. W Bratysławie jednak zawiódł.

- W tym meczu najbardziej sprawiedliwy byłby remis. Nawet przed meczem myślałem, że padnie tu remis. Czy drugi gol to konsekwencja szoku, w jakim znaleźliśmy się po stracie pierwszego? Chyba tak - potwierdził Boruc.

Michał Białoński, Bratysława

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama