Reklama

Reklama

Boruc jeszcze zagra w Legii!

Artur Boruc wprawdzie już trzy lata broni barw Celticu Glasgow, ale nie ukrywa, że w jego sercu jest miejsce tylko dla jednej drużyny - Legii Warszawa. Reprezentacyjny bramkarz wierzy, że jeszcze kiedyś będzie mógł zagrać z "elką" na piersi. "Jeżeli tylko otrzymałbym ofertę gry na Łazienkowskiej, to nawet bym się nie zawahał" - mówi Boruc.

Artur Boruc odwiedził niedawno starych znajomych w Warszawie. Niestety, z byłymi kolegami z Legii nie mógł się spotkać, ponieważ cała drużyna jest teraz na zgrupowaniu w Szwajcarii.

"Takie jest życie piłkarza, ciągle w rozjazdach. Trochę żałuję, że nie miałem okazji spotkać się z trenerami i zawodnikami, ale przecież nie mogę mieć do nich pretensji" - mówi portalowi legia.com.

Bramkarz Celticu jest jednak przekonany, że jeszcze kiedyś będzie miał okazję do powspominania starych, dobrych czasów. Nie wyklucza bowiem, że za kilka lat znowu zagra na Łazienkowskiej.

Reklama

"Reprezentowanie tego klubu zawsze było dla mnie wyróżnieniem i swoją karierę chciałbym zakończyć w legijnych barwach. Ten klub dał mi wszystko i zawsze będę o nim pamiętał" - kończy Boruc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL