Reklama

Reklama

Bonitta: Nie ma kłótni

Kadra polskich siatkarek przygotowuje się w Szczyrku do igrzysk olimpijskich w Pekinie. "Z obecnych na zgrupowaniu czternastu zawodniczek lada dzień wyłonię olimpijska kadrę" - mówi na łamach "Sportu" trener Marco Bonitta.

"Cieszy mnie to, że nie prześladują nas kontuzje i nie ma potrzeby z nikogo rezygnować" - dodaje włoski szkoleniowiec biało-czerwonych.

Ostatnio wiele się mówiło o kiepskiej atmosferze w kadrze. Bonitta zapewnia, że te kłopoty reprezentacja ma już za sobą.

"Atmosfera jest lepsza. Dopiero od niedawna mamy szansę przebywać wszyscy razem, bo część zawodniczek podczas World Grand Prix trenowała w kraju, a część pojechała ze mną. Nie towarzyszą nam żadne kłótnie; w Tajpej mieliśmy okazję do porozmawiania i wyjaśnienia sobie wielu rzeczy. Jak będzie? Zobaczymy" - twierdzi Bonitta.

Reklama

"Myślę, że pierwsze miejsce na olimpiadzie jest raczej poza naszym zasięgiem. Na początku turnieju olimpijskiego kluczowy będzie mecz z Japonią. Po udanych występach w World Grand Prix Japonki zaczęły grać siatkówkę na poziomie najlepszych reprezentacji na świecie. Tak naprawdę rezultatu nie da się przewidzieć - chcemy zagrać z meczu na mecz i przejść trudną fazę grupową. Będę bardzo szczęśliwy, jeżeli znajdziemy się w ćwierćfinale" - podkreśla Bonitta.

20 lipca Bonitta ogłosi ostateczną kadrę na Pekin. Przed igrzyskami Polki sprawdzą swoją formę z mistrzyniami świata Rosjankami (22-24 lipca w Moskiwe), a także wystąpią w turnieju w Belgradzie, gdzie zmierzą się z Serbią i ponownie ze "sborną".

W Pekinie biało-czerwone zagrają kolejno: z Kubą, Chinami, Japonią, Wenezuelą i USA.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL