Reklama

Reklama

Bojerowe MŚ: Dwa medale Polaków w USA

Dwa medale 38.mistrzostw świata w żeglarstwie lodowym zdobyli w USA reprezentanci Polski. Na tafli Jeziora Senachwine w stanie Illinois srebro wywalczył obrońca tytułu Michał Burczyński (AZS UWM Olsztyn), a brąz - jak rok temu Łukasz Zakrzewski (MKŻ Mikołajki).

Zwyciężył po raz piąty (poprzednio w latach 1998, 1999, 2002, 2005) Amerykanin Ron Sherry, który wszystkie wyścigi, a było ich pięć, kończył na drugiej pozycji. Natomiast Burczyński dwa wygrał, ale w ogólnym bilansie zabrakło mu jednego punktu, by mógł wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego.

Reklama

Po eliminacjach, w trzech grupach (złota, srebrna i brązowa) rywalizowało 120 zawodników, którym obfite opady śniegu uniemożliwiły rozegranie większej liczby wyścigów. W czołowej ósemce uplasowało się pięciu Polaków.

Po kilkudniowych poszukiwaniach dobrego lodu, gospodarze za miejsce zmagań wybrali początkowo taflę Jeziora Michigan, w Zatoce Green Bay, około 40 razy większej niż Śniardwy. W tym samym stanie, na Gull Lake, w roku 1973 odbyły się pierwsze mistrzostwa świata klasy DN. Niestety, intensywne opady śniegu utworzyły w sobotę kilkunastometrowej wysokości zaspy, które uniemożliwiły przeprowadzenie wyścigów.

Ponownie trzeba więc było szukać innego miejsca. Kiedy już je znaleziono, za bojerową flotą zaczęły podążać... opady śniegu. "Całe szczęście, że w ogóle udało się przeprowadzić te regaty" - podkreślił ubiegłoroczny mistrz.

"Już się tak przyzwyczailiśmy do czołowych lokat, że z reguły nie pytamy się zawodników, na jakich pozycjach ukończyli zawody lecz ile mają medali. A przecież wypada też wspomnieć o tych, którym niewiele zabrakło do podium, albo też szczęście nie sprzyjało" - zaznaczył w rozmowie z PAP sekretarz Stowarzyszenia Flota Polska DN Jerzy Henke.

Jednym z większych pechowców był brat Łukasza Zakrzewskiego - Tomasz. W drugim wyścigu tuż przed metą wywinął "korkociąg", uszkadzając płozownicę. W trzech następnych startował na pożyczonej. "Była zbyt twarda jak dla mnie, dlatego też ślizgałem się wolniej niż mógłbym i stąd dopiero ósme miejsce" - przyznał.

Przed nim uplasowali się: na piątej pozycji Dariusz Kardaś (AZS UWM Olsztyn), a na szóstej Robert Graczyk (MKŻ Mikołajki). W czołowej dziesiątce znalazło się także pięciu zawodników gospodarzy. Zaskoczeniem jest brak Niemców i Szwedów.

Był to więc pojedynek USA-Polska. W ogólnym bilansie prowadzą Amerykanie, którzy 20 razy stawali na najwyższym stopniu podium. Tym "jubileuszowym" jest Ron Sherry. Natomiast biało-czerwoni w 38 dotychczasowych mistrzostwach świata zdobyli 12 złotych medali. Sześć ma Jabłoński (1995, 1996, 1997, 2000, 2001, 2003), dwa Michał Burczyński (2006 i 2010) oraz po jednym Romuald Knasiecki (1976), Bogdan Kramer (1978), Piotr Burczyński (1979) i Władysław Stefanowicz (1990).

W ubiegłorocznych MŚ, które odbyły się w Austrii na jeziorze Neusiedler, po raz piąty w historii, całe podium zajęli reprezentanci jednego kraju - Polski. Złoty medal wywalczył Michał Burczyński, srebrny Adam Baranowski, a brązowy Łukasz Zakrzewski.

Burczyński, przed laty najmłodszy medalista MŚ (po pierwszy krążek, brązowy, sięgnął w wieku 18 lat, w 1999 roku), został nominowany przez kapitułę Fundacji Szkoła pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego w konkursie na najlepszego żeglarza roku 2010. Do złota zdobytego w lutym w Austrii dołożył jeszcze srebrny medal mistrzostw Europy.

Końcowa klasyfikacja 38. mistrzostw świata w żeglarstwie lodowym klasy DN (bojery) po pięciu wyścigach:

1. Ron Sherry (USA) 8 pkt

2. Michał Burczyński (Polska) 9

3. Łukasz Zakrzewski (Polska) 18

4. John Dennis (USA) 19

5. Dariusz Kardaś (Polska) 24

6. Robert Graczyk (Polska) 26

7. John Harper (USA)) 32

8. Tomasz Zakrzewski (Polska) 38

9. Mark Isabell (USA) 41

10. Mark Christensen (USA) 43

Dowiedz się więcej na temat: żeglarstwo | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje