Reklama

Reklama

Bieganie, rower i rolki w kształcie prawdziwych arcydzieł

Współcześnie niemal każdy miłośnik aktywnego stylu życia na swoim nadgarstku nosi zegarek lub korzysta z telefonicznych aplikacji, które umożliwiają mu kontrolować między innymi przemierzony dystans, pozostawiając po sobie ślad na mapie. Strava Art to miejsce, gdzie tysiące sportowych artystów dzieli się swoimi dziełami namalowanymi dzięki systemowi nawigacji satelitarnej.

Popularna na całym świecie aplikacja do pomiaru aktywności, jak się okazuje, może być wykorzystywana nie tylko w swoim pierwotnym zastosowaniu. Globalny łącznik pasjonatów sportu daje im możliwość wirtualnej rywalizacji na poszczególnych segmentach, czyli konkretnych odcinkach niezależnie. Jednym słowem, zsiadając z roweru, możemy iść w spokoju zażyć kąpieli, ale wcześniej popadając w uzależnienie od aplikacji, najpewniej sprawdzimy, czy kolega z pracy szybciej od nas pokonał daną trasę.

Reklama

Nowoczesne aplikacje do pomiaru nieskończonych danych w trakcie sportowych aktywności są też nie lada gratką dla artystów. Niezależnie od tego, czy biegniesz, jedziesz na rolkach, rowerze, a może spacerujesz z psem, GPS daje możliwość do stworzenia prawdziwego arcydzieła.

W sieci zostało stworzone takie miejsce, jak Stravart. Tam liczby schodzą na drugi plan. Liczy się przede wszystkim dobre wrażenie i efekt wow, który zagwarantować można sobie nie tylko dzięki dobrej kondycji, ale przede wszystkim z racji wprawienia w ruch wyobraźni.

Tysiące użytkowników z całego świata siadają nad mapą, następnie wybierają ulubioną aktywność, a potem bawią się w artystów. Swoje dzieła przesyłają do odpowiedniej kategorii w bazie. Na stronie można znaleźć między innymi zwierzęta, jedzenie, serduszka, ludzi, rośliny, słowa, insekty, środki transportu i postacie fikcyjne. Niektóre z nich robią niemałe wrażenie.

Stroną kieruje grafik i twórca map - Gary Cordery. Jak sam o sobie pisze, jest też oczywiście rowerzystą i użytkownikiem aplikacji.

"Jaki jest lepszy sposób na rozpoczęcie niż od samej góry - królowa Anglii. I tak nawet takie łatwe wyzwanie sprawiło mi iście królewski ból głowy, gdy przekroczyłem Tamizę niewłaściwym mostem, dając niechcący Jej Królewskiej Mości zaimprowizowaną lobotomię, za co przepraszam" - wyznał w notatce Cordery, relacjonując swoje nieśmiałe początki ze sztuką malowania podczas jazdy na rowerze.

Myszka Minnie, Świnka Peppa, Bambi, skomplikowany rysunek baletnicy, czy też całujący się Leonid Breżniew i Erich Honecker. Pomysłowość ludzka nie zna granic!

AB

Dowiedz się więcej na temat: starvart

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje