Reklama

Reklama

Benzema oskarżony. ​Sportowcy z kryminalną przeszłością

Świat sportu zaszokowała wiadomość o aresztowaniu Karima Benzemy. Francuz nie jest jednak jedynym sportowcem, który ma sporo na sumieniu i nie raz wdawał się w konflikt z prawem. Historia zna jeszcze ciekawsze przypadki.

Tak tajemniczej sprawy w sporcie nie było dawno. Oscar Pistorius, lekkoatleta i wielokrotny mistrz paraolimpijski  w tym roku został skazany na pięć lat więzienia za zabicie swojej narzeczonej - Reevy Steenkamp. Sprawa ciągnęła się jednak miesiącami, bo sportowiec nie przyznawał się do winy. Tłumaczył, że strzelał do swojej dziewczyny, bo myślał, że to włamywacz. Opisy zeznań południowoafrykańskiego sportowca relacjonowały media na całym świecie. Płacz, wymioty - to tylko niektóre z zachowań Pistoriusa podczas składania wyjaśnień. Nie pomogło mu to jednak uniknąć kary. Lekkoatleta został skazany na pięć lat więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci. Jego sprawa wciąż jednak jest w toku. Oskarżyciel zawodnika domaga się zmiany wyroku i skazania go za morderstwo z premedytacją.

Mike Tyson

Reklama

Tyson to jeden z najbardziej utytułowanych i kontrowersyjnych zawodników w historii zawodowego boksu. Oprócz spektakularnych walk i wielkich sukcesów znany jest także z wielu skandali oraz uzależnienia od alkoholu i narkotyków. W swoim życiu Tyson od najmłodszych lat miał problemy z prawem. Za kradzież trafił do poprawczaka. Później,  w  trakcie swojej zawodowej kariery został skazany za gwałt na 18-latce i wsadzony na trzy lata do więzienia. Do dzisiaj twierdzi, że był niewinny. Za uszami ma jednak  także walkę pod wpływem środków odurzających, dokładniej marihuany. Wszyscy pamiętają go też ze słynnej walki z Holyfieldem, któremu na ringu odgryzł ucho. Został za to zdyskwalifikowany.

Breno Borges

Kariera tego brazylijskiego piłkarza szybko przyhamowała, chociaż zapowiadała się całkiem obiecująco. Breno był kapitanem reprezentacji "Canarinhos" U23 i spędził dwa lata w Bayernie, który wykupił go z Sao Paulo za 18 milionów dolarów. Przez jeden mocno zakrapiany wieczór jego kariera legła jednak w gruzach. W 2011 roku został skazany na trzy lata więzienia za podpalenie swojej willi, czego dokonał pod wpływem alkoholowego upojenia.  Z zakładu karnego wyszedł w 2014 roku po dwóch latach odsiadywania kary. Wcześniej otrzymał zgodę na odbywanie kary w systemie półotwartym. Dzięki temu mógł podjąć pracę (4 godziny dziennie) jako trener młodzieży w Bayernie. Obecnie gra dla Sao Paulo.

Lance Armstrong

Ten zawodnik do więzienia nie trafił, chociaż wielu domaga się do teraz, aby wylądował za kratkami. O Amerykaninie mówił cały świat. Skandal z jego udziałem to jedna z najboleśniejszy afer  w sportowej  historii. Jeden z najbardziej utytułowanych kolarzy, mistrz świata, ikona, dla wielu wzór do naśladowania okazał się być zwykłym oszustem. Armstrong kilkakrotnie był podejrzewany o stosowanie dopingu, ale przez lata konsekwentnie unikał kary. Przyznał się w 2013 roku. W programie Oprah Winfrey wyjawił, że stosował zakazane substancje  i wykonywał transfuzje krwi. Potwierdził także, że podczas wszystkich siedmiu wygranych Tour de France jeździł na dopingu. Kolarz stracił wszystkie tytuły i wciąż musi wypłacać gigantyczne odszkodowania swoim partnerom, sponsorom etc. Ostatnio przegrał sprawę z firmą ubezpieczeniową SCA Promotions, która za zwycięstwa płaciła mu ogromne bonusy. Tylko na jej rzecz Armstrong stracił 10 milionów dolarów.

Artur Szpilka


Na polskim podwórku też nie brakuje zawodników z kryminalną przeszłością. Najbardziej  znanym w ostatnich latach przykładem jest  bokser Artur Szpilka. Sportowiec został skazany na 18 miesięcy więzienia za udział w bójce. Karę odbywał w Tarnowie w  zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. Po niespełna miesiącu od wyjścia z więzienia znowu stanął przed sądem. Oskarżono go o naruszenie nietykalności cielesnej policjanta. Wyrok, na szczęście dla boksera nie skończył się skazaniem na pobyt w więzieniu, ale karą 15 tysięcy złotych grzywny.

Mike Danton

Danton urodził się w Kanadzie, ale ma polskie korzenie. Dzisiaj zadebiutuje w reprezentacji Polski na towarzyskim turnieju Euro Ice Chockey Challenge. Jego historia może jednak mrozić krew w żyłach. Hokeista za podżeganie do popełnienia zabójstwa został skazany na siedem i pół roku więzienia. Za kratkami cudem uniknął śmierci, usiłując popełnić samobójstwo. Za co siedział? W 2004 roku zlecił zabójstwo swojego menedżera Davida Frosta. Twierdził, że ten go śledzi i ma zamiar zabić. Wynajęty przez sportowca morderca okazał się jednak być agent FBI, który aresztował Dantona i pomagającą mu w całej akcji dziewczynę. Po wyjściu na wolność zawodnik wrócił na lód. Gra teraz w Polsce. Na swoim koncie ma m.in. mistrzostwo kraju z Ciarko PBS Sanok.

Autor: Adrianna Kmak


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje