Reklama

Reklama

Benitez broni Carsona

Menedżer FC Liverpool, Rafael Benitez bronił w rozmowie z dziennikarzami po ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Juventusem Turyn (2:1) bramkarza Scotta Carsona, który popełnił fatalny błąd przy golu strzelonym przez Fabio Cannavaro.

Po trafieniach Sami Hyypii i Luisa Garcii "The Reds" prowadzili 2:0 i gdybym takim wynikiem zakończyło się spotkanie mogliby jechać do Turynu z dużymi nadziejami na awans do półfinału LM.

Reklama

Bramka Cannavaro zmieniła sytuację. W spotkaniu rewanżowym na Stadio delle Alpi ciężko będzie utrzymać jednobramkową przewagę.

Carson, dla którego był to debiut w Lidze Mistrzów, zastąpił w bramce Jerzego Dudka, którego z występu w tym meczu wyeliminowała kontuzja.

- Nie sądzę, żeby Carson popełnił błąd. To był trudny do obrony strzał - stwierdził Benitez.

- Jestem zadowolony z gry moich podopiecznych w pierwszej połowie. W drugich 45 minutach nie było już tak dobrze. Niektórzy mogą sądzić, że Juventus jest teraz faworytem do awansu, ale boisko wszystko zweryfikuje. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas ciężkie zadanie w meczu rewanżowym, ale możliwe do wykonania - stwierdził Benitez.

Kapitan Liverpoolu, Steven Gerrard również wziął w obronę 19-letniego bramkarza.

- Scott bardzo przeżywa puszczonego gola, ale w pierwszej połowie kilka razy uchronił nas przed stratą gola zwłaszcza obrona strzału Alessandro del Piero była wyśmienita. W rewanżu postaramy się nie stracić gola, a może uda się coś strzelić. To jest nasz plan na spotkanie w Turynie - podkreślił Gerrard.

Szkoleniowiec Juventusu Turyn Fabio Capello był bardzo niezadowolony z pierwszej połowy w wykonaniu swoich piłkarzy. - Druga część była zdecydowanie lepsza. Przed nami jeszcze długa droga, żeby znaleźć się w półfinale Ligi Mistrzów, ale gol strzelony na wyjeździe sprawił, że mamy dobrą pozycję wyjściową - dodał Capello.

Dowiedz się więcej na temat: cannavaro | błąd | turyn | rafael benitez

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama