Reklama

Reklama

Będzie parking na stadionie Wisły!? Czemu nie?

Duch w narodzie kibicowskim nie ginie! Wczoraj po południu zaprezentowaliśmy kilka koncepcji na wykorzystanie przestrzeni za linią boczną stadionu Wisły, jednocześnie prosząc was o nadsyłanie własnych pomysłów. Odzew przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania, przyszło sporo ciekawych pomysłów, w tym wykorzystanie przestrzeni na parking, którego tak bardzo brakuje.

Z inicjatywą zagospodarowania niewykorzystanej przestrzeni między linią boczną, a trybuną wschodnią (17,5 metra odległości) wyszedł jeden z naszych czytelników - kibic Wisły i zarazem młody architekt Rafał Barnaś, którego inicjatywa miała na celu unaocznić błędy w prowadzeniu stadionowej inwestycji, nie zaś dotknąć kwestii kibicowskich.

W swoim czysto prześmiewczym tekście zaproponował szereg możliwości alternatywnego wykorzystania zmarnowanego miejsca na nowym Stadionie Miejskim. Do tekstu dołączył przepiękne wizualizacje, pokazujące co przy odrobinie dobrej woli można byłoby "upchnąć" pomiędzy linią boczną a trybuną.

I tak pojawiły się koncepcje kortów tenisowych, pola ornego, toru gokartowego, boiska koszykarskiego i bieżni lekkoatletycznej. W naszej ankiecie nie pozostawiliście złudzeń - postawiliście na promocję rolnictwa sugerując, że obok boiska Wisły należałoby zasiać zboże. Za tą opcją opowiedziało się aż 47 procent ankietowanych (19 procent ankietowanych wybrało tor gokartowy).

Reklama

Zaledwie dzień później mamy kolejne rewelacyjne pomysły. Wszystko dzięki naszym czytelnikom, którzy wykazali się dużą inwencją, kreatywnością i poczuciem humoru rodem z filmów Barei.

Barany w zagrodzie lub fury od Helmuta

Zdecydowanie najbardziej rozbawił nas pomysł baraniej zagrody. Wpadł na niego niejaki Przemko.

"Moja propozycja to ogrodzenie tego terenu i wpuszczenie tam stada baranów. Oczywiście ogrodzenie musi nawiązywać do brutalistycznego wyglądu całości stadionu i powinno być w formie muru jaki mają VIP'y przed sobą. A jeżeli zrobi się go na 51 cm to może jeszcze barierka na górze się znajdzie?" - pisze nasz czytelnik, któremu w przeciwieństwie do nas, chyba nie było za bardzo do śmiechu...

Ale jedziemy dalej. Wszyscy wiemy, że w centrum Krakowa trudno o choćby skrawek działki budowlanej. "Skoro na stadionie marnuje się tyle cennego miejsca, to może dobrze byłoby sprzedać je deweloperowi pod budowę apartamentów?" - pyta Agnieszka.

Z kolei Wojciech zauważa, że "Obszar między płytą boiska a trybunami to idealne miejsca parkingowe. Wystarczy namalować linie i pobierać opłaty. A asfalt już jest". Podobnie myśli Marcin, który jednak zamiast parkingu widziałby na asfaltowym pasie miejsce dla lśniących samochodów z Niemiec. Czyli krótko mówiąc komis z autami od dziadka Helmuta w których nic "nie puka, nie stuka", a ich stan to rzecz jasna prawdziwa "igła". Kibic Wisły, będący "na kupnie auta" z pewnością wybrałby coś dla siebie...

Jędrek - miłośnik hippiki i wyścigów konnych ma inną propozycję: "Konny tor wyścigowy! Może nie zmieściłoby się na nim tyle koni ile na normalnym, ale zawsze to jedna rozrywka więcej, oprócz oglądania nudnych spotkań piłki nożnej".

Zwolennikiem alternatywnego spędzania czasu na stadionie jest także Maro, zapalony wędkarz."Najlepszym rozwiązaniem jest wykopać rów na dookoła murawy, tak na 5 metrów głęboki, zalać wodą i zrobić sztuczny zbiornik. Wpuścić ryby i do każdego zakupionego biletu gratis dać wędkę. Wiadomo że forma Wisły nie jest najlepsza, jak i wyniki, a tak to zawsze coś by się działo. Zawsze to jakaś atrakcja w czasie meczu" - przekonuje.

Podobny pomysł ma Słupek23, który zauważa, że niektóre mecze są mniej ciekawe niż zawody wędkarskie. Zaznacza jednak, że spotkania Wisły należałoby planować z kalendarzem wędkarskim w dłoni. Słowem - grać wtedy, kiedy ryba bierze.

Bazar Europa - reaktywacja?

Ale to nie wszystkie pomysły pomysłowego Słupka23. Przedstawia on genialną w swojej prostocie koncepcję utworzenia nowego "Bazaru Europa" właśnie przy Reymonta. Skoro targ przez lata sprawdzał się na stadionie X-lecia w Warszawie, to czemu miałby nie sprawdzić się pod Wawelem? "Wisła skorzystałaby na tym, bo jej stadion byłby najczęściej, najliczniej i najchętniej odwiedzanym stadionem w Polsce, a być może nawet na całym świecie" - podkreśla Słupek oczami wyobraźni widzący przy Reymonta setki Ormian i Wietnamczyków oferujących po przystępnych cenach towar najwyższej jakości.

Jego trzecią propozycją jest wybudowanie mieszkań dla piłkarzy, którzy mieliby blisko na treningi, co więcej - młodych wiślaków nie kusiłoby życie nocne Krakowa, a ponadto drużyna miałaby zapewnioną 24-godzinną integrację.

Ostatnim pomysłem Słupka jest ułożenie na wolnej przestrzeni stadionu ławek i posadzenie tam policjantów. Najlepiej kilkuset. Wtedy jeden funkcjonariusz odpowiadałby za kilku-kilkunastu kibiców, którym do głowy nie przyszłoby rozrabianie...

Propozycję przesiąkniętą sarkazmem przesłał nam niejaki w_max. "Moją propozycją jest to, aby zostawić w geście podziękowania ten teren Jackowi Majchrowskiemu i jego kolegom "po słowie", aby mogli go wykorzystywać w święto 1 maja na pochód wokół stadionu z dumnie powiewającymi szturmówkami w ciszy i we własnym towarzystwie wzajemnej adoracji" - proponuje.

O wiele radykalniejszy jest Grzegorz, sugerujący... zaminowanie niezagospodarowanego terenu! Dość mocną wskazówkę nadesłał również Kokrys. Stwierdził on, że w rogu boiska należałoby postawić maleńkie podium, ale nie po to, aby rozdawać tam medale, lecz po to, by chłostać na nim prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego i głównego architekta stadionu, Wojciecha Obtułowicza. Coś nam podpowiada, że w przypadku wybrania tej ostatniej opcji, frekwencja na stadionie byłaby rekordowa, niezależnie od ligowego przeciwnika Wisły...

Co dalej z naszym konkursem na zagospodarowanie przestrzeni na stadionie Wisły? Trwa nadal! Jeśli macie kolejne pomysły - nawet najbardziej kuriozalne i "odjechane", piszcie śmiało na sport@firma.interia.pl z dopiskiem "Stadion Wisły".

Czekamy też na Wasze własne wizualizacje - jeśli nie obca jest wam praca z programami graficznymi i chcecie zaproponować coś, czego jeszcze u nas nie było, możecie pobrać zdjęcie stadionu w wysokiej rozdzielczości TUTAJ i dołożyć własne "trzy grosze" do naszego konkursu na zagospodarowanie wolnej przestrzeni na stadionie Miejskim imienia Henryka Reymana w Krakowie. Bo skoro z wybudowaniem funkcjonalnego obiektu przez lata nie mogli sobie poradzić fachowcy, to najwyższy czas oddać władzę w ręce ludu. To jak, pomożecie?

Czytaj też:

Konkurs na zagospodarowanie stadionu Wisły, część I

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy