Reklama

Reklama

Będzie finał marzeń

Jako "finał marzeń" określa austriacka prasa zestawienie drużyn w niedzielnym meczu decydującym o tytule piłkarskiego mistrza Europy. Na Ernst-Happel-Stadion w Wiedniu (godz. 20.45) Niemcy zagrają z Hiszpanią.

Niemcy awans wywalczyli już w środę i mogli ze spokojem oglądać czwartkowy półfinał między Hiszpanią a Rosją. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego wygrał 3:0.

Dziennik "Oesterreich" pisze w piątek, że Hiszpanie okazali się lepsi w "deszczowej bitwie", odnosząc się do ulewy, która towarzyszyła piłkarzom obu zespołów przez całe spotkanie.

"Rosja utopiona w wiedeńskim deszczu. Nawet grzmoty i błyskawice nie popsuły hiszpańskiej fiesty. W niedzielę finał marzeń" - dodaje gazeta.

Według "Kronen Zeitung", hiszpańscy piłkarze byli w czwartkowy wieczór nie do zatrzymania. "Nie tylko błyskawice rozświetlały niebo nad Wiedniem. Mnóstwo było także żółtych fajerwerków" - pisze gazeta, nawiązując do koloru stroju zwycięzców.

Reklama

"Viva Espana! Cały kraj w finałowej gorączce. Hiszpańskie słońce nie świeciło tak pięknie od 1984 roku" - dodaje. 24 lata temu ekipa Hiszpanii wystąpiła po raz ostatni w finale wielkiej imprezy, przegrywając mecz o mistrzostwo Europy z Francją 0:2.

"Nawet Guus Hiddink nie znalazł sposobu na zatrzymanie hiszpańskiej armady" - ocenia "Kronen Zeitung".

Dziennik "Heute" tytułuje relację z meczu Hiszpania - Rosja: "Z hukiem do finału". Gazeta napisała: "Cudowna technika, lekkość, pasja i para książęca - Felipe i Letizia - na trybunach. Rosja nie miała żadnych szans".

"Jeszcze niedziela i mogą się ziścić marzenia całego kraju. Hiszpańscy matadorzy blisko powtórzenia sukcesu sprzed 44 lat. Doswidanje "Sbornaja", Arszawin i spółka rozczarowali na całej linii" - dodaje.

Zdaniem "Kuriera", decydujący w półfinale był "błysk geniuszu" hiszpańskich graczy. "Trylogia w drugiej połowie pozbawiła Rosjan złudzeń. Nikt nie zasłużył chyba bardziej na finał niż Hiszpanie" - uważa gazeta.

Wszystkie media zastanawiają się jak może przebiegać finał. "Czy jak zwykle na końcu wygrają Niemcy, czy Hiszpania zatrzyma ich marsz po czwarty tytuł mistrzów Europy, czy Aragones i jego dzieciaki wygrają mecz swojego życia?" - stawiają pytania. Odpowiedź w niedzielę ok. 22.40 albo później w przypadku dogrywki czy rzutów karnych.

Z Wiednia - Paweł Puchalski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL