Reklama

Reklama

Basałaj: Pracujemy normalnie

- Obie umowy kontraktowe zostały już uzgodnione, pozostało złożyć podpisy na dokumentach. Tak Mariusz Kukiełka do Dynama Drezno, jak też Damian Gorawski do FK Moskwa zostają sprzedani definitywnie - wyznał na łamach "Gazety Krakowskiej" Janusz Basałaj.

- Obie umowy kontraktowe zostały już uzgodnione, pozostało złożyć podpisy na dokumentach. Tak Mariusz Kukiełka do Dynama Drezno, jak też Damian Gorawski do FK Moskwa zostają sprzedani definitywnie - wyznał na łamach "Gazety Krakowskiej" Janusz Basałaj.

Prezes Wisła SSA zapewnia, że parafowanie kontraktów obu wiślaków jest już tylko czystą formalnością.

- Kwoty nas satysfakcjonują. Jeżeli chodzi o Kukiełkę, to przed parafowaniem kontraktu nie zostałem upoważniony do ujawniania jego wysokości. Natomiast w przypadku Gorawskiego chodzi o sumę zbliżoną do dwóch milionów euro. Obie umowy chcielibyśmy podpisać do końca roku. Generalnie jest to już formalność i na pewno nie stanie się nic nie przewidzianego - wyjaśnił prezes Basałaj, który ujawnił również, że nikt z klubem nie kontaktował się w sprawie ewentualnych transferów Żurawskiego czy Szymkowiaka.

Reklama

- Trudno mówić o poważnych ofertach dla Żurawskiego czy Szymkowiaka, skoro do tej pory są to tylko telefoniczne zapytania różnych menedżerów. Nie było i nie ma żadnych konkretnych, czyli poważnych ofert! Nic się też nie zmieniło w kwestiach pozyskiwania piłkarzy przez Wisłę. Pracujemy normalnie! - dodał Basałaj.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL