Reklama

Reklama

Bartosz Ślusarski przeszedł pomyślnie operację

Napastnik Cracovii Bartosz Ślusarski jest już po operacji rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Zawodnika zobaczymy jednak na boisku dopiero w rundzie wiosennej - poinformowała oficjalna strona klubu.

Piłkarz przeszedł zabieg w poniedziałek w prywatnej klinice w Poznaniu. Zabieg rozpoczął się o godzinie 17, trwał nieco ponad godzinę, a przeprowadził go dr Tomasz Piątek - W nocy w ogóle nie spałem, noga strasznie mnie bolała - przyznał snajper. - Już nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Teraz na szczęście jest nieco lepiej - wyjaśnił.

Ślusarski leży w Poznaniu, może więc liczyć na wizyty rodziny, czy przyjaciół. - Przynajmniej się nie nudzę. Przed chwilą był brat z żoną, wczoraj przyjechała dziewczyna - stwierdził Ślusarski, który z kliniki wypisany zostanie już w środę. Pojedzie do domu, tam odpocznie kilka dni, a potem wróci do Krakowa, gdzie rozpocznie długą i żmudną rehabilitację. - Chciałbym zacząć już na początku przyszłego tygodnia, wszystko zależało będzie od mojego samopoczucia. Będę rehabilitował się u Filipa Pięty, który jest bardzo dobrym specjalistą - oświadczył Ślusarski, który liczy na powrót do gry już w okolicach marca przyszłego roku. - Całe leczenie powinno trwać około sześciu miesięcy - dodał.

Reklama

- Zdaję sobie z tego sprawę, nastawiłem się na ciężką pracę - przyznał popularny "Ślusarz", który stara się już nie myśleć o feralnym spotkaniu z Lechem Poznań, w trakcie którego doznał kontuzji. - Na początku wyobrażałem sobie, że mogłem się inaczej zachować, ale potem stwierdziłem, że nie ma co gdybać. Trzeba skupić się nad tym, co jest i będzie - zakończył.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL