Reklama

Reklama

Barańska: Zwycięstwo dedykujemy trenerowi

- Zwycięstwo dedykujemy trenerowi Jerzemu Matlakowi i jego żonie - powiedziała kapitan reprezentacji Polski Anna Barańska po zwycięstwie nad Belgią 3:1.

- Zwycięstwo dedykujemy trenerowi Jerzemu Matlakowi i jego żonie - powiedziała kapitan reprezentacji Polski Anna Barańska po zwycięstwie nad Belgią 3:1.

Podczas starcia z Belgijkami zabrakło selekcjonera Jerzego Matlaka, który przebywa w szpitalu przy swojej chorej żonie. Zespół w jego zastępstwie poprowadził drugi trener Piotr Makowski.

- Zapomniałyśmy już o porażce z Holandią i chyba udowodniłyśmy to w tym pojedynku. Wyszłyśmy z dobrym nastawieniem. Każda z nas dołożyła cegiełkę do tej wygranej - dodała Barańska.

W trzecim secie doszło do niebezpiecznej sytuacji. Przy jednym z bloków Barańska spadła na nogę Katarzyny Gajgał i przez chwilę wydawało się, że mogło dojść do skręcenia kostki. Przyjmująca "Biało-czerwonych" kontynuowała jednak grę. - Wydaje mi się, że z nogą jest wszystko w porządku. Uraz raczej nie jest groźny - stwierdziła Barańska, która na konferencji prasowej miała na wszelki wypadek nogę obłożoną lodem.

Reklama

- Polki zagrały świetnie zagrywką i w obronie. Jeśli ich serwis będzie równie dobry w spotkaniu z Rosją, to mają duże szanse na zwycięstwo - podkreśliła libero reprezentacji Belgii Marta Szczygielska. Córka reprezentantki Polski Jolanty Kani wyznała, że kiedy słyszy "Mazurka Dąbrowskiego", to czuję się trochę dziwnie. - Jednak urodziłam się i wychowałam w Belgii. Tam też uczyłam się grać w siatkówkę - wyznała Szczygielska.

Robert Kopeć, Łódź

CZYTAJ TAKŻE:

ME siatkarek. Belgia pokonana!

Makowski: Dziewczyny pokazały charakter

"W takim dniu siatkówka nie jest najważniejsza"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL