Reklama

Reklama

Baranowski liczy na...

"Zrobię to czego będzie ode mnie wymagał dyrektor sportowy. Jeśli powie, że mam wygrać etap, to zrobię to" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Dariusz Baranowski. W sobotę rozpoczyna się Giro d'Italia, w którym wystartuje również kolarz grupy Liberty Seguros.

"A już na poważnie: zmienimy taktykę, jeśli okaże się, że obaj nasi liderzy nie mają szansy na "dychę" w klasyfikacji generalnej. Jestem dobrze przygotowany do tego wyścigu, na pewno będę się chciał zabierać w ucieczki i w tym widzę swoją szansę na etapowe zwycięstwo. O wysokim miejscu w "generalce" nie ma jednak co marzyć" - dodał 33-letni Polak.

Reklama

Liderami grupy Liberty Seguros na Giro d'Italia są Joseba Beloki i Michele Scarponi. "Dla Belokiego Giro to przede wszystkim przygotowanie do Tour de France, gdzie już stał na podium. Co do Scarponiego, to jeszcze nie jechałem z nim w jednym wyścigu. Nie pamiętam go też z poprzednich lat, gdy startowaliśmy w różnych ekipach. Nie wiem czy jest w stanie unieść odpowiedzialność za wynik. Mimo to będziemy jechać na nich" - stwierdził Baranowski.

Dowiedz się więcej na temat: LIBERTY | Kinga Baranowska | giro d'italia | giro | Dariusz Baranowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje