Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy 19. kolejki Ekstraklasy

Hasło "każdy może wygrać z każdym" ma w naszej Ekstraklasie pełne zastosowanie. Kompromitacja Wisły i Legii, które przegrały z broniącymi się przed spadkiem Arką i Odrą, są tego wymownym dowodem. Cieszyć natomiast musi fakt, że zimowe okno transferowe dostarczyło naszej lidze kilku wartościowych piłkarzy. Przekonały o tym gole: Joela Tshibamby, Siergieja Kriweca, Alexandru Suvorova i Olegsa Laizansa, a także świetne interwencje Arkadiusza Onyszki.

ASY

Reklama

O tym, że "przynajmniej liga będzie ciekawsza" - jak po porażkach mawiał trener Wisły Maciej Skorża - przekonaliśmy się już w piątek, gdy Arka zepsuła mistrzom Polski powrót do Krakowa. Przyczynił się do tego Joel Tshibamba, nowy napastnik ekipy Dariusza Pasieki. Ten 22-letni pochodzący z Konga, ale wychowany w Holandii piłkarz, najpierw ośmieszył Mariusza Pawełka (jeszcze bez konsekwencji bramkowych), a potem Marcelo. Strzelając gola zachował zimną krew - gdy pierwsza próba umieszczenia piłki w siatce zawiodła, pośpieszył ze skuteczną dobitką.

Korona w dwóch wiosennych meczach wzbogaciła się o sześć punktów, a to zasługa przede wszystkim Pavola Stano. Pozyskany z Jagiellonii stoper przed tygodniem zemścił się na swoim byłym zespole zdobywając zwycięskiego gola, a w piątek swój wyczyn powtórzył w spotkaniu z Polonią Bytom, a więc z klubem, którego też był piłkarzem. Pozostałe zespoły Ekstraklasy śpieszymy uspokoić. Słowak nie grał już w żadnej innej polskiej drużynie.

32 kolejne mecze i blisko 29 tysięcy przejechanych bez wygranej na wyjeździe - ta trauma jest już dla piłkarzy i kibiców Jagiellonii przeszłością. Podopieczni Michała Probierza wygrali 2-1 we Wrocławiu, a do sukcesu przyczynił się nowy nabytek "Jagi" - Jarosław Lato, który zdobył ładnego gola z rzutu wolnego i był najlepszym piłkarzem na boisku.

Lech w efektownym stylu rozprawił się z Cracovią i - na razie jako jedyny z pretendentów - prezentuje mistrzowską formę. Lechitów do zwycięstwa poprowadził tercet: Robert Lewandowski, Siergiej Kriwiec i Sławomir Peszko. Takich piłkarzy Jackowi Zielińskiemu może zazdrościć każdy trener w Ekstraklasie.

Cracovia przegrała drugi kolejny mecz prowadząc 1-0. Po raz kolejny w ekipie Oresta Lenczyka błysnął jednak reprezentant Mołdawii - Alexandru Suvorov, który zdobył najpiękniejszego gola kolejki. Lob zza pola karnego był najwyższej klasy.

Kibice Lechii Gdańsk z pewnością nie byli zadowoleni z wyniku (1-1), jaki zespół osiągnął w meczu z Polonią. Na wyróżnienie zasłużył jednak Olegs Laizans. Ten wypożyczony ze Skonto Ryga pomocnik zdobył gola i dał poważny argument szefom klubu, aby ci skorzystali z opcji transferowej i wyłożyli latem za niego 100 tysięcy euro.

Iljan Micanaski zaczął mecz Ruchu z Zagłębiem na ławce rezerwowych. Gdy śnieg zasypał murawę stadionu na Cichej, Bułgar został wprowadzony do gry i zdobył dwa gole. Kibice Zagłębia odetchnęli, a Micanski pewnie zaciera ręce, że zima w Polsce nie chce odpuścić.

Odra po raz drugi w tym sezonie pokonała Legię. Największy wkład w ten niespodziewany sukces wnieśli Mauro CantoroArkadiusz Onyszko. Pierwszy rządził w środku pola, a drugi popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami. W przypadku Argentyńczyka nominacja do asa kolejki jest o tyle cenniejsza, że przed tygodniem spadła na niego fala krytyki, za nieudany występ przeciwko Lechii.

Bełchatów wygrał drugi kolejny mecz (tym razem w Wodzisławiu z Piastem 2-1) i jest coraz bliżej ścisłej czołówki. Do wygranej przyczynił się Patryk Rachwał, który zdobył pięknego gola posyłając piłkę do siatki około 30 metrów. - Rok czekałem na bramkę zdobytą przez mój zespół strzałem z dystansu - cieszył się trener bełchatowian, Rafał Ulatowski.

CIENIASY

Wisła po raz pierwszy w historii przegrała z Arką, pełniąc rolę gospodarza. W dużej mierze przyczynił się do tego Marcelo, który popełnił fatalny błąd, wykorzystany przez Joela Tshibambę. Brazylijczyk, podobnie jak i cała Wisła, jest bez formy, a nominację na Cieniasa kolejki dostał po raz pierwszy, od kiedy gra na polskich boiskach.

Piotr Siedlecki prowadził mecz Korony z Polonią Bytom i spisał się kiepsko. W 80. minucie nie podyktował dla gości rzutu karnego, gdy Pavol Stano sfaulował Macieja Bykowskiego. Jeśli za takie wejścia nie dyktuje się "11", to za jakie? Potem arbiter podjął kolejną kontrowersyjna decyzję pokazując czerwoną kartkę napastnikowi Korony - Michałowi Zielińskiemu.

Można zachwycać się golem , jaki zdobył pomocnik Lecha - Sławomir Peszko, ale gdy bramkarz przepuszcza piłkę kopniętą spod bocznej linii i z dość ostrego kąta, to trudno nie mieć do niego pretensji. Dlatego do miana Cieniasa nominujemy Marcina Cabaja z Cracovii.

Wszystkiego na śnieg nie można zwalić. Stoper Ruchu Rafał Grodzickii jednak fatalnie czuł się na śliskiej murawie. Popełnił dwa błędy, które umożliwiły Iljanowi Micanskiemu zdobycie dwóch goli. Grodzicki ma pecha do Zagłębia. Jesienią w Lubinie osłabił swój zespół dostając czerwoną kartkę.

- Zawaliłem obydwa gole. Tydzień temu zbierałem pochwały, a teraz zagrałem naprawdę fatalnie - bił się w pierwsi bramkarz Piasta Gliwice, Rafał Kwapisz, który zasadniczo przyczynił się do porażki swego zespołu z GKS-em Bełchatów.

Legia miała szanse, aby zepchnąć Wisły z fotela lidera. Wystarczyło tylko pokonać ostatnią w tabeli Odrę. Tymczasem podopieczni Jana Urbana kompletnie zawiedli i przegrali 0-1. Bramka padła po błędzie Jakuba Wawrzyniaka, który niepotrzebnie przeszkodził w interwencji Janowi Musze. Po meczu obrońca Legii narzekał, że na zespole "ciążyła wielka presja". Wielka presja przed meczem z Odrą? Może pora zmienić zawód na mniej stresujący?

W innych meczach 19. kolejki:

WISŁA KRAKÓW - ARKA GDYNIA 0-1

LECH POZNAŃ - CRACOVIA 3-1

KORONA KIELCE - POLONIA BYTOM 1-0

LECHIA GDAŃSK - POLONIA WARSZAWA 1-1

ŚLĄSK WROCŁAW - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 1-2

RUCH CHORZÓW - ZAGŁĘBIE LUBIN 0-2

LEGIA WARSZAWA - ODRA WODZISŁAW 0-1

PIAST GLIWICE - GKS BEŁCHATÓW 1-2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama