Reklama

Reklama

Arsenal stracił nadzieję. Kapitalny mecz Szczęsnego!

Arsenal nie będzie mistrzem Anglii. W jedynym niedzielnym meczu Premier League drużyna Wengera przegrała na wyjeździe z Boltonem 1-2.

"Kanonierzy" przed tym meczem mieli jeszcze matematyczne szanse na zwycięstwo w lidze, jednak zaprzepaścili je przegrywając z niżej notowanym rywalem. Na wyróżnienie w ekipie Arsenalu zasługuje Wojciech Szczęsny, który przy puszczonych golach nie ponosi winy. Polak popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, między innymi obronionym rzutem karnym w 47. minucie. Młodego golkipera wyróżnili m.in. dziennikarze serwisu "Goal.com" przyznając mu "ósemkę", najwyższą ocenę w drużynie.

Szybki Sturridge robił zamieszanie

Reklama

Na Reebok Stadium ciekawie zaczęło robić się dopiero pod koniec I połowy. Pierwszą okazję do wykazania się umiejętnościami polski bramkarz, Wojciech Szczęsny miał w 38. minucie. Po akcji Daniela Sturridge'a (kapitalne podanie zewnętrzną częścią stopy) uderzał Chung Young Lee, ale Polak świetnie wyszedł z bramki, skrócił kąt i zatrzymał piłkarza Boltonu.

Kilkanaście sekund później bramkarz nie pomógł Arsenalowi. Strzał Cahilla po rzucie rożnym wybił z linii obrońca, ale dobitka Sturridge'a była bezbłędna. "Kłusaki" prowadziły 1-0. Goście mogli wyrównać pięć minut później, ale uderzenie Ceska Fabregasa zza pola karnego zatrzymało się na słupku.

Nie dali rady "Kłusakom"

Po przerwie od razu zrobiło się gorąco. Już w 47. minucie Johan Djorou sfaulował szarżującego w polu karnym Sturridge'a. Arbiter bez wahania wskazał na 11. metr. Do rzutu karnego podszedł Kevin Davies, ale jego strzał obronił Wojciech Szczęsny! Arsenal szybko ruszył z akcją i po wymianie piłek z Fabregasem, Robin van Persie strzelił gola na 1-1.

Londyńczycy mieli szansę na gola na 2-1 w 70. minucie, ale Samir Nasri zmarnował idealną sytuację przegrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem Boltonu, Jussim Jaskelainenem.

W końcówce zaatakował Bolton, któremu odało się zdobyć drugą bramkę. Najpierw jednak w 89. minucie Szczęsny wyszedł zwycięsko z pojedynku z Johanem Elmanderem. Polak odbił strzał na rzut rożny, ale po kornerze i główce Tamira Cohena chwilę później był już bezradny. Gdy piłkarze "Kłusaków" cieszyli się z gola, Polak ze wściekłości kopnął piłkę, która po raz drugi w tym meczu wpadła do jego bramki.

Na cztery kolejki przed końcem sezonu Arsenal zajmuje trzecie miejsce i ma aż dziewięć punktów straty do prowadzącego Manchesteru United. Obie drużyny spotkają się na Emirates Stadium już 30 kwietnia. Druga jest Chelsea Londyn, która od "Czerwonych Diabłów" ma o sześć "oczek" mniej

Bolton Wanderers - Arsenal 2-1 - zobacz pełny raport meczowy

Premier League - wyniki, strzelcy bramek, składy, tabela

Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Wojciech Szczęsny | Arsenal Londyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje