Reklama

Reklama

Arsenal - Manchester Utd 1-0. Świetny Szczęsny

Arsenal pokonał Manchester United i zachował cień szansy na mistrzostwo Anglii. Świetnie w bramce "Kanonierów" zagrał Wojciech Szczęsny!

Mecz Arsenalu Londyn z Manchesterem United miał dać odpowiedź na pytanie, czy "Kanonierzy" zachowają jeszcze choćby iluzoryczne szanse na zdobycie mistrzostwa Anglii. Piłkarze Arsene'a Wengera, którzy jeszcze kilka tygodni temu byli głównymi rywalami United w walce o tytuł, w ostatnich spotkaniach zawodzili i zamiast walczyć z MU o tytuł, stracili drugą lokatę na rzecz Chelsea Londyn.

Reklama

Na Emirates Stadium Arsenal miał zatem wiele do udowodnienia i nawet jeśli sami piłkarze Wengera nie wierzyli już w zdobycie tytułu, to w niedzielne popołudnie nie dali tego po sobie poznać. "Kanonierzy" od pierwszych minut ruszyli na rywali i już po czterech minutach mogli prowadzić. W zamieszaniu pod bramką Edwina Van der Sara najlepiej odnalazł się Jack Wilshere, ale pomocnik Arsenalu w dogodnej sytuacji uderzył tuż obok słupka.

Manchester przez pierwszy kwadrans był zagubiony, a obrońcy drużyny prowadzonej przez Sir Alexa Fergusona mieli problemy zwłaszcza z Wilshere'm. Pomocnik Arsenalu pięknie podał w 15. minucie do Theo Walcotta, ale w ostatniej chwili fenomenalną interwencją popisał się Patrice Evra.

Kilka chwil później nareszcie groźnie było pod bramką Wojciecha Szczęsnego. Fabio zaatakował prawą stroną i wyłożył piłkę do "Chicharito" Hernandeza, ale temu piłkę sprzed nosa wygarnął Laurent Koscielny.

Odpowiedź Arsenalu mogła być piorunująca! Z prawej strony w pole karne Manchesteru dośrodkował Walcott i gdy wydawało się, że gola zdobędzie Robin Van Persie, piłkę ręką ponad jego głową podbił Nemanja Vidić! Nieczyste zagranie Serba widzieli wszyscy oprócz arbitra niedzielnego meczu!

Gdy Van Persie rwał jeszcze włosy z głowy po fatalnym niedopatrzeniu sędziego, pod bramką Arsenalu znowu było gorąco. Formę Szczęsnego sprawdził tym razem Anderson, ale Polak był na posterunku.

Szczęsny wspaniałym refleksem wykazał się także na początku drugiej połowy. Tym razem czujność reprezentanta Polski sprawdził Wayne Rooney, który fantastycznie uderzył z rzutu wolnego. Szczęsny w wielkim stylu sparował jednak piłkę.

Po chwili Polak znowu mógł być w wielkich opałach, ale chociaż osamotniony przed bramką Javier Hernandez wyskoczył do piłki jak diabeł z pudełka, to minimalnie się pomylił!

Zmarnowana okazja "Chicharito" błyskawicznie zemściła się na Manchesterze. Szybką akcję przeprowadził Robin Van Persie, który zakręcił obrońcami i wyłożył piłkę Aaronowi Ramseyowi. Walijczyk z zimną krwią dopełnił tylko formalności.

Manchester rzucił się do odrabiania strat, ale liczba sytuacji zmarnowanych przez graczy Fergusona była równie duża jak ilość gości zaproszonych na niedawne wesele Kate i Księcia Williama. Najpierw Vidić z najbliższej odległości nie potrafił skierować piłki do siatki, a chwilę potem doskonałej indywidualnej akcji nie potrafił wykończyć Patrice Evra.

To wszystko było jednak nic przy tym, co zrobił Nani! Portugalski skrzydłowy na dziesięć minut przed końcem meczu wpadł w pole karne Arsenalu i w doskonałej sytuacji strzelił wprost w Szczęsnego!

W ostatnich sekundach meczu nawet Wojtek mógłby być jednak bezradny. Tym razem sam przed jego bramką znalazł się Michael Owen, ale w ostatniej chwili Anglik przewrócił się jak długi i domagał rzutu karnego! Powtórki pokazały, że arbiter powinien był podyktować "11-tkę", bo na nogę Owena wyraźnie nadepnął Gael Clichy.

Manchester naciskał rywali już do końca, ale "Diabły" nie zdołały nadziać rywali na widły. Sir Alex Ferguson wściekał się i nerwowo żuł gumę, a jego asystenci z emocji nawet nie patrzyli w końcówce na to, co działo się na murawie, ale ostatecznie Arsenal wygrał i zachował szanse na wywalczenie pierwszego od sześciu lat trofeum.

Arsenal Londyn - Manchester United 1-0 (0-0)

Bramka:

1-0 Aaron Ramsey (56.)

Arsenal: Wojciech Szczęsny - Bacary Sagna, Laurent Koscielny, Johann Djourou (69. Sebastien Squilacci), Gael Clichy - Samir Nasri (45. Andrij Arszawin), Aaron Ramsey, Alex Song Billong, Jack Wilshere, Theo Walcott (78. Emmanuel Eboue) - Robin Van Persie.

Manchester Utd: Edwin Van der Sar - Fabio da Silva, Rio Ferdinand, Nemanja Vidić, Patrice Evra - Nani, Anderson (56. Antonio Valencia), Michael Carrick (85. Michael Owen), Park Ji-Sung - Wayne Rooney - Javier Hernandez (73. Dimitar Berbatow).

Żółte kartki: Sagna (Arsenal) oraz Rooney, Park i Fabio (Man Utd)

Sędzia: Chris Foy

Arsenal - Manchester United 1-0 - zobacz raport meczowy!

Premier League - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Dowiedz się więcej na temat: united | Wojciech Szczęsny | Manchester United | Arsenal Londyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje